To było dobrych kilka lat temu, kiedy śp. Ernest Bryll miał jeszcze siły, by wychodzić ze swoim psem na spacery. Jego żon; była akurat w kuchni, on posadził mnie w fotelu. I oto wspomniany pies zaczyna się ze mną witać. Ernestowi wymknęło się wtedy coś, z czego normalnie zapewne nigdy by mi się nie zwierzał. A mianowicie, że ostatnio, wyprowadzając psa, lubi modlić się na różańcu. Prawdę powiedziawszy, o modlitwę na różańcu nigdy bym go nie podejrzewał. Fakt faktem, że po tym spotkaniu zupełnie na nowo zobaczyłem . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Profesor teologii, związany z Warszawą i UKSW. Jego głos znają słuchacze kazań świętokrzyskich. Autor licznych publikacji naukowych i popularnych.