Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. I choć galerie handlowe i ulice od dawna mienią się tysięcznymi refleksami światła, wydaje się, że w ludziach jest coraz więcej beznadziei.

Oto pani w okienku kiosku przy warszawskiej ulicy kupuje kartki bożonarodzeniowe. „Tylko bez tych «Jezusków» proszę”- dodaje. Infantylizm? Zła wola? A może jedno i drugie? Zresztą… trzeba mieć wiele szczęścia, by w XXI w. dostać pocztówki zawierające rzeczywiste motywy świętowania. Dominują czerwone krasnale, gwiazdki, wesołe reniferki, tysiące pustych, nic nieznaczących s . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Publicysta, prezes Fundacji Siedleckie Hospicjum Domowe dla Dzieci.