Tyle razy anioł stał tuż obok i mówił do mojego serca: „Nie rób tego!”. Albo na odwrót: „Zrób - wyniknie z tego dużo dobra”. A ja robiłem swoje, nie zwracając uwagi na walkę toczącą się w sercu. Konsekwencje były zazwyczaj żałosne. Tym bardziej brak mi słów, by wyrazić szacunek . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij