Nie każdy dom ma mocne fundamenty. Bywa, że coś musi się zawalić - człowiek musi stracić wiele, aby na nowo odbudować siebie w Jezusie, na fundamencie Bożej miłości.
Przemek urodził się w rodzinie katolickiej.
- Mama krzewiła w nas wiarę, wprowadzała takie „Boże myślenie”. A ja co? Chodziłem do kościoła, ale tak naprawdę nie rozumiałem za bardzo, po co to robię.
I życie się toczyło. Młodość przecież rządzi się swoimi prawami.
- Mieszkałem na Pradze . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
