Kilka miesięcy temu Polska żyła historią ośmioletniego Kamilka zakatowanego przez ojczyma. Jak to w życiu bywa, „wzmożenie moralne” spowodowane tragedią szybko wygasło.
Media wróciły do codzienności - setki nowych spraw przykryły tragedię. Wszyscy zgodzili się co do tego, że nie ma zgody na zadawanie bólu komukolwiek, niezależnie od tego, jakiego jest on rodzaju, kogo dotyczy, jakie argumenty bądź pseudoargumenty za nim stoją.
Szkoda tylko, że tak szybko „zamknięto” temat. Bo obok problemu cierpienia zadawanego dzieciom przez dorosłych istnieje inny, nie . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
