Właśnie przeżywamy Adwent. Proponowana dzisiaj przypowieść świetnie wpisuje się w nastrój tego okresu liturgicznego. Zwraca uwagę na potrzebę czujności, a więc: Marana tha!

Któż z nas nie ceni osobistej modlitwy podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Jednak doskonale wiemy, jak trudno jest się czasem zmobilizować do wyjścia do kościoła. Dobre pragnienia są, tylko w ostatniej chwili okazuje się, że nastały niesprzyjające okoliczności. Podobnie jest, gdy w piątkowe popołudnie dzwon z pobliskiego kościoła sygnalizuje Godzinę Miłosierdzia. Zm . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Asystent Akcji Katolickiej i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Warszawskiej.