To było dobrych kilka lat temu, kiedy śp. Ernest Bryll miał jeszcze siły, by wychodzić ze swoim psem na spacery. Jego żon; była akurat w kuchni, on posadził mnie w fotelu. I oto wspomniany pies zaczyna się ze mną witać. Ernestowi wymknęło się wtedy coś, z czego normalnie zapewne nigdy by mi się nie zwierzał. A mianowicie, że ostatnio, wyprowadzając psa, lubi modlić się na różańcu. Prawdę powiedziawszy, o modlitwę na różańcu nigdy bym go nie podejrzewał. Fakt faktem, że po tym spotkaniu zupełnie na nowo zobaczyłem ten oto fragment jego wiersza:

Jakiś niezbyt modny dziś różaniec
W którym dziwne mam przekonanie
Jakby płomyk marnej świeczki ta wiara
Którą donieść chcę zwyczajem starym
Od Gromnicznej aż do domu. Nikomu
W wielkich miastach to się nie udaje
Ale może? Idę, przystaję
Strach mi deszczu i wiatru co gania
Ze skrzyżowania do skrzyżowania
Cóż, nie umiem jeszcze na pytania
Tych, ciekawskich: W czym rzecz – wyjaśnić
W czym ta rzecz? W czym ta rzecz? Bo właśnie
Znów zgubiłem siebie w pół zdania
Ale trzymam przy sercu różaniec

Dziękujemy, że jesteś z nami i czytasz przygotowane przez nas treści. Aby uzyskać dostęp do całego artykułu, wykup jeden z 4 pakietów.

Masz już konto? Zaloguj się za pomocą adresu email, lub kodu dostępu.

Zaloguj się lub Wykup
Sprawdź Wykup
Anuluj
Dostęp do całej strony rozaniec.eu na 365 dni za 109,00 zł
Dostęp do całej strony rozaniec.eu na 183 dni za 55,00 zł
Dostęp do całej strony rozaniec.eu na 31 dni za 30,00 zł
Dostęp do Miesięcznika Różaniec nr. 6/2024 za 9,00 zł
/
KUP TERAZ
/
KUP TERAZ
/
KUP TERAZ
/
KUP TERAZ
Anuluj

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – CZERWIEC 2024 r.

Share.