Kolejna Wielkanoc. W chwili gdy piszę ten felieton, nie wiem, jaka będzie. Pamiętam minioną, z pustym kościołem i gromadką zaledwie kilku osób idących w procesji rezurekcyjnej wokół świątyni. Niby radosną - biły dzwony, jak zawsze! - bo przecież zmartwychwstanie to wyjście poza czas i przestrzeń! A zarazem tak porażająco smutną.

W trudnej sytuacji, z jaką przyszło nam się mierzyć, szukamy światełka w tunelu. Zmęczeni, wypatrujący nadziei, pewności, że wszystko wróci do normy. Tylko jakiej normy? „Żeby było, tak jak . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Publicysta, prezes Fundacji Siedleckie Hospicjum Domowe dla Dzieci.