Kiedy w 1900 r. spaliła się wieża jasnogórskiego kościoła, a klęska ta bardzo wszystkich zasmuciła i przeraziła, rzekł mi pewien świątobliwy kapłan: „Zobaczycie, że niebawem okaże się po tym nieszczęściu jeszcze większa chwała Królowej Jasnogórskiej”…

Tak majową Gawędę w 1910 r. rozpoczął Stary Matus, czyli ks. Kłopotowski, który kolejne tragiczne wydarzenia na Jasnej Górze potraktował jako okazję do katechezy. Jej mottem mogłyby być słowa Apostoła: „Gdzie wzmógł się grzech . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Duszpasterz w XIV-wiecznym sanktuarium w Borku Starym, miłośnik św. Józefa, Sienkiewicza i pobożnych malarzy.