Wpadłem na kawę do kolegi - proboszcza. Były pogaduchy, jak to w życiu: co u ciebie, co u mnie, jak po rekolekcjach, coraz mniej chrztów, ślubów, bo i parafia się ekspresowo starzeje, etc.
Rozmowa zeszła na tematy bardziej przyziemnie: rachunki za gaz, energię elektryczni, koszty utrzymania pracowników, rosnące składki na ZUS i podatki. Coraz trudniej to wszystko pospinać. Ludzie mają wymagania, chcieliby, żeby było ciepło w kościele, czysto, by codziennie grał organista, na cmentarzu nie zalegały śmieci, aby do grobów można by . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
