Naśladowcy Jezusa, dzieci Maryi, wierzący, praktykujący, rozkochani w modlitwie, otwarci na działanie Ducha Świętego. Fenomenalna młodzież, ale zacznijmy od początku.

Rekolekcje oazowe. Młodzież z różnych zakątków diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Jeden z uczestników pochodzący z Kalska k. Rokitna, a uczący się w Gorzowie Wielkopolskim opowiedział pozostałym, że szczególnie na sercu leży mu modlitwa o nowe powołania do kapłaństwa. Relacjonował, że niemal co dnia przechodzi obok budynku, w którym mieści się seminarium duchowne przeniesione niedawno z Paradyża ze względu na malejącą liczbę powołań i rozpoczęty remont. Poruszające świadectwo stało się zachętą, aby podjąć intencję modlitwy o nowe powołania. Ks. Damian Drop, duchowy przewodnik rekolekcji, zachęcił młodzież, aby nie marnowała ziarna, które zakiełkowało w sercach.

Wakacyjne rekolekcje oazowe dobiegły końca. Serca wielu młodych ludzi zapałały chęcią modlitwy, by nie zabrakło siewców Bożego słowa, szafarzy Eucharystii i innych sakramentów. Młodzież postanowiła zjednoczyć się w modlitwie. Nie upłynęło zbyt wiele czasu, gdy poprzez różne komunikatory młodzi wprowadzili w czyn pomysł wspólnej modlitwy.

trzymaj kciuki… na różańcu

W 2023 r. powstała tutaj pierwsza róża różańcowa. Jej zelatorem został jeden z pomysłodawców i współzałożycieli – Oskar Tomalka pochodzący z Jenina, wówczas uczeń pierwszej klasy liceum, lektor i ministrant. Dziś w różach różańcowych młodych w intencji powołań modli się już ponad 160 osób. Działa osiem pełnych róż i wciąż powstają kolejne.

– To działo się naprawdę szybko. Wystarczyła godzina, aby powstała pierwsza róża. Spisaliśmy się przez różne media społecznościowe, a znaliśmy się ze wspólnot oazowych. To było piękne. Wiedzieliśmy, że chcemy razem wołać do Boga o nowe, pełne Bożej mocy powołania do kapłaństwa – podkreśla Oskar.

Róże powstały przy sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie, ale osoby modlące się pochodzą z wielu innych parafii diecezji. Troską duszpasterską objął ich ks. Daniel Drop – opiekun Domu Młodych przy sanktuarium.

intencji nie brakuje

Modlitwa o powołania i za powołanych to ta szczególna intencja, którą przesuwając paciorki różańca, omadlają młodzi. Wnoszą gotowość modlitwy za rówieśników rozeznających drogę powołania, maturzystów, neoprezbiterów, kapłanów, którzy przeżywają trudności czy kryzysy. Modlą się o świętość życia ludzkiego, o świętość powołań, o wiarę dla zagubionych. Ufnie i wiernie, każdego dnia

Pan Bóg od zawsze daje ludzi ludziom pod opiekę. Tak stało się i tym razem. Powołał ponad 160 osób – młodych kobiet i mężczyzn – aby modlili się o nowe powołania kapłańskie, aby wspierali wyświęconych i konsekrowanych na drogach życia. Jak w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie, zdaje się mówić: dbajcie o waszych braci. Oskar nie ukrywa szczęścia, podkreśla, że odczuwa głęboką radość z tej odpowiedzialności.

idźcie i głoście

W Rokitnie 7 października 2023 r. w uroczystość Matki Bożej Różańcowej odbyła się Diecezjalna Pielgrzymka Róż Żywego Różańca oraz Apostolstwa Margaretka pod hasłem: „Nikt nie ma większej miłości”, z wprowadzeniem relikwii bł. Rodziny Ulmów. Członkowie róż różańcowych młodych w intencji powołań aktywnie i pobożnie uczestniczyli w tym duchowym wydarzeniu – prowadzili różaniec na rokitniańskich dróżkach. Świadectwo ich wiary poruszyło niejedno serce.

– Kiedy na ubiegłorocznym odpuście różańcowym w Rokitnie podzielili się swoim świadectwem, otrzymali burzę oklasków. U wielu osób widziałem głębokie poruszenie tą żywą wiarą młodego Kościoła naszej diecezji – wspomina ks. Marcin Kliszcz, proboszcz i kustosz sanktuarium w Rokitnie, diecezjalny moderator Żywego Różańca (ŻR).

Dla nich – kwitnących modlitwą – to naturalne, dla wielu – szukających drogi wiary, pytających o sens codzienności – nie takie oczywiste. W sobotę 27 kwietnia br. ci młodzi wyruszyli wraz z innymi na pielgrzymi szlak z Paradyża do Rokitna, aby modlić się w intencji powołań. Z różańcem w dłoni. Zachwyca, że tylu młodych wciąż podejmuje się modlitwy różańcowej. Sam Oskar tak opowiada:

– Pewnego razu podczas pielgrzymki autokarowej pojawił się temat różańca i żartobliwie nazwałem tę modlitwę „klepaniem”. Jedna z pań siedzących blisko mnie, słysząc te słowa, wzięła je na poważnie i zwróciła mi uwagę: „My nie klepiemy – my odmawiamy!”. Tego nauczyłem się w róży i podczas codziennej modlitwy na różańcu: teraz jej nie klepię, a odmawiam. Kontempluję i skupiam się. Różaniec stał się dla mnie najlepszym przyjacielem – modlitwą, którą mogę odmówić w każdej sytuacji. Nie tylko, gdy jest ciężko i trudno, lecz także w radościach. Błagać, dziękować, przepraszać i uwielbiać! Przed trudnym sprawdzianem – prosząc, ale i po sprawdzianie – dziękując. Różaniec wpisuje się teraz w plan każdego mojego dnia. Zawsze znajduję na to czas!

po owocach poznacie

Ks. Marcin nie ukrywa wdzięczności:

– Pięknym owocem jest budzenie w sercach młodych poczucia współodpowiedzialności za Kościół, za nasze wspólnoty parafialne, za ich przyszłość. Owocem wymiernym jest także to, że w ubiegłym roku do naszego seminarium duchownego zgłosiło się pięciu nowych alumnów. Ks. kustosz dostrzega, że jest to coś naprawdę nieoczywistego. Podkreśla, że cieszy się ogromnie z tego, że ta inicjatywa modlitewna nie była wymuszona przez księży: Wiemy dobrze, jak bardzo potrzeba dzisiaj nie tylko akcji duszpasterskich, nawet najlepiej zorganizowanych. Jeśli każda inicjatywa duszpasterska będzie miała takie modlitewne zaplecze, to w naszym diecezjalnym duszpasterstwie powołaniowym możemy być spokojni o dobre i trwałe owoce tych działań.

Wystarczyło jedno świadectwo oraz kilka pełnych wiary i nadziei słów księdza, aby rozpalić serca tylu młodych ludzi, którzy podjęli inicjatywę modlitwy. Liczbę powołanych, których ci młodzi niosą swoją głęboką wiarą i gorliwą modlitwą, zna dobry Bóg. Szeregi ŻR oraz róż różańcowych młodych są wciąż otwarte, gotowe przyjąć kolejnych chętnych rozpalonych miłością do Boga.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – WAKACJE 2024 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Carlo Acutis Nastolatek zakochany w Bogu

Carlo Acutis Nastolatek zakochany w Bogu
o. Luigi Francesco Ruffato

Postać Karola Acutisa (1991–2006), wyniesionego na ołtarze w 2020 roku, wzbudza zainteresowanie i zdumiewa. Jak to możliwe, że chłopiec, którego ziemskie życie trwało zaledwie piętnaście lat, w tak krótkim czasie osiągnął dojrzałość chrześcijańską i ludzką? O tym, że jest to możliwe, świadczą fakty, które spisał o. Luigi Francesco Ruffato. Ukazują one Karola z różnych perspektyw: w kontekście rodzinnym i środowiskowym, na drodze duchowego rozwoju – w ukochaniu i naśladowaniu św. Franciszka z Asyżu; w dążeniu do doskonałości oraz owocach tego dążenia. Widać w tym zwyczajność, przyciągającą i wzbudzającą sympatię, oraz nadzwyczajność, która nieco onieśmiela, ale i zachwyca.

Share.

Absolwentka filologii polskiej, pracownik ośrodka terapeutycznego Śląskiej Fundacji Błękitny Krzyż, autorka i korektorka tekstów.