Dz 22, 30; 23, 6-11; Ps 16; J 17, 20-26

„Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał”.
Jedność w rodzinie, jedność we wspólnotach, jedność narodów i jedność kultur to pragnienie Jezusa. Jedność między Bogiem i ludźmi oraz ludzi między sobą – wszystko w Sercu Jezusa sprowadza się do tego pragnienia. Także człowiek w swoim sercu ma to pragnienie, a im bardziej zbliża się do Boga, tym lepiej je w sobie widzi i odczuwa.

Dz 25, 13-21; Ps 103; J 21, 15-19

„Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?”. (…) „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”.
Św. Augustyn pisał: „Raz wybrawszy, wciąż wybierać muszę”. Człowiek trudzi się ciągłym potwierdzaniem dokonanego wyboru Boga. Ale na nic byłby ludzki trud, gdyby nie Bóg, który raz powoławszy, wciąż powoływać musi. Nie rezygnuje z człowieka pomimo jego upadków. Powołuje ciągle na nowo, bo miłuje.

Dz 28, 16-20. 30-31; Ps 11; J 21, 20-25

Piotr (…) rzekł do Jezusa: „Panie, a co z tym będzie?”. Odpowiedział mu Jezus: „Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną”.
W drodze za Jezusem nie powinniśmy być ciekawi, dokąd nas będzie prowadził, lecz ufni. Tym bardziej należy uszanować tajemnicę powołania innych. Wszystko to kiedyś – w niebie – stanie się dla nas jasne. Powściągliwość w poznaniu pozwala Bogu na większe i owocniejsze działanie w świecie. Nie musimy wszystkiego wiedzieć, ale bezgranicznie ufać.

Dz 2, 1-11; Ps 104; 1 Kor 12, 3b-7. 12-13; J 20, 19-23

Jezus tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego!”.
Duch Święty udzielał się narodom od wieków, czyniąc je twórczymi. Ludzkość tworzyła piękno, organizowała społeczności, odkrywała prawdę, ale nie potrafiła wyrwać się z grzechów i podziałów. To lekarstwo dla świata przyniósł dopiero Chrystus i udzielił go po dokonaniu Paschy – tchnął Ducha, aby ostatecznie wyprowadzić świat z niewoli grzechu i wrogości.

Rdz 3, 9-15. 20; Ps 87; Dz 1, 12-14; J 2, 1-11 lub J 19, 25-27

„Oto Matka twoja”.
Jest to jedna z najczęściej czytanych Ewangelii w roku kościelnym. Jak bardzo Bogu, Kościołowi i samej Maryi zależy na odnawianiu w nas świadomości, że Matka Jezusa jest również naszą Matką. I jak Jezusowi dała życie na ziemi, tak nas chce zrodzić do życia w niebie.

Tb 2, 9-14; Ps 112; Mk 12, 13-17

„Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga”.
Troska o sprawy doczesne i wieczne należy do życia chrześcijańskiego. Może dlatego niekiedy brakuje człowiekowi pieniędzy, bo zapomniał o sprawach wiecznych. Może też modlitwy nasze dlatego nie są ­wysłuchiwane, bo nie dostrzegamy woli Bożej w codziennych obowiązkach. Jezus nie oddzielił doczesności od wieczności, lecz je w sobie zjednoczył.

Tb 3, 1-11a. 16-17a; Ps 25; Mk 12, 18-27

Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych.
Nie wierzyć w zmartwychwstanie to błąd, ale też błędem jest patrzeć na nie w dostępnych nam teraz kategoriach. Mamy się cieszyć na myśl o przyszłym świecie, ale mamy też być pokorni, bo dzisiaj niewiele o nim możemy powiedzieć. Żyjąc Ewangelią, jesteśmy najbliżej zmartwychwstania.

Rdz 22, 9-18 lub Hbr 10, 4-10; Ps 40; Mt 26, 36-42

„Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną?”.
Nie ten jest w pełni chrześcijaninem, kto zna Ewangelię, ani ten, kto jej naucza, ale ten, kto jest z Chrystusem w ostatniej godzinie. Dobry Łotr czuwał na krzyżu z Jezusem i szybciej stał się świętym niż Apostołowie. Żyjemy dla tej ostatniej godziny, gdy złożymy nasze życie Ojcu w ofierze.

Tb 11, 5-18; Ps 146; Mk 12, 35-37

„Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest synem Dawida?”
Uczeni w Piśmie chcieli widzieć w Mesjaszu tylko Syna Dawida. Kogoś szczególnego, obdarzonego charyzmą i zdolnościami przywódczymi, kogoś, z kim można uprawiać politykę, z kim można się dogadać i dla kogo ­można być użytecznym. Chcieli być bardziej potrzebni Mesjaszowi niż potrzebować Mesjasza.

Tb 12, 1b. 5-15. 20; Psalm z: Tb 13; Mk 12, 38-44

„Wszyscy (…) wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie”.
Idziemy w ślad ubogiej wdowy, gdy mając sporo obowiązków, troszczymy się bardziej o pomaganie innym niż sobie; gdy pragnienia i potrzeby bliźnich są dla nas ważniejsze niż nasze; gdy nie wyrabiając się w czasie, chętnie poświęcamy go dla innych. Wtedy i o nas można powiedzieć, że wrzucamy wszystko, całe nasze utrzymanie.

Wj 34, 4b-6. 8-9; Psalm z: Dn 3; 2 Kor 13, 11-13; J 3, 16-18

„Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”.
Akt wiary jest jednym z najprostszych aktów, jakie może wykonać nasza dusza, ale aby go wykonać, potrzeba zostawić wszystkie inne zaangażowania, które nie są zgodne z wiarą, a to w praktyce dla nas ludzi okazuje się już nie takie proste. Dlatego też Trójca Święta nie jest przez nas rozumiana, bo Jej życie jest w istocie proste. Z każdym aktem wiary upraszcza się nasze myślenie i powoli, stopniowo zbliżamy się do przyjęcia tajemnicy Boga z całą prostotą.

2 Kor 1, 1-7; Ps 34; Mt 5, 1-12

Otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie”.
Każdy człowiek na świecie, wierzący czy niewierzący, może odnaleźć się w jednym z ośmiu błogosławieństw. W miarę jak będzie się w nich zakorzeniał, stanie się najpierw przyjacielem Jezusa, a potem samym Jezusem.

2 Kor 1, 18-22; Ps 119; Mt 5, 13-16

„Wy jesteście solą ziemi. (…) Wy jesteście światłem świata”.
Wszystko w tym życiu przemija. Sól wietrzeje i oliwa w lampie się kończy. Od nas zależy, czy sól przeleży w solniczce, a lampa rozjaśni tylko ciemne kąty pod łóżkiem. Jeśli przed końcem życia zdążymy użyć całej ­soli i rozjaśnić wiele ciemnych zakątków, to będzie znak, że życie zostało przeżyte dobrze.

2 Kor 3, 4-11; Ps 99; Mt 5, 17-19

„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić”.
Prawo i Prorocy streszczają się w złotej regule, którą mają wszystkie religie świata: Czyń drugiemu to, co byś chciał, żeby tobie czyniono. Nie oznacza to, że mój osąd będzie zawsze prawdziwy, bo niekiedy człowiek sam nie wie, czego chce. Ale jest Chrystus, który wie, jak wypełnić Prawo i Proroków, i On nas poprowadzi.

Pwt 8, 2-3. 14b-16a; Ps 147B; 1 Kor 10, 16-17; J 6, 51-58

„Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”.
Głód jest jednym z najbardziej przykrych odczuć, jakie może mieć człowiek. Wydawać by się mogło, że nie można go zagłuszyć, a jednak choć jest tak silnym i bolesnym doznaniem, można żyć z głodem, nie czując go. Świat wie, jak w człowieku nadmiernie rozbudzić łaknienie, ale też wie, jak tym samym odebrać odczucie głodu. Podobnie jest z pragnieniem Eucharystii: wszyscy za nią tęsknią, ale mało kto to czuje, bo inne głody nadmiernie rozpanoszyły się w człowieku.

2 Kor 4, 7-15; Ps 116B; Mt 5, 27-32

„Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła”.
Stale trzeba nam szukać rady i mądrości, aby wiedzieć, co w życiu należy zostawić, bo jest jałowe i nie przyniesie dobrych owoców. W tym rozeznawaniu niezbędne jest zdanie innych, dobrych chrześcijan, którzy nam podpowiedzą, na co nie warto tracić sił. Jeżeli tylko mnie zależy na jakimś owocu, to nie warto go uprawiać, bo nie jest dobrym owocem ten, którego nie można dzielić z innymi. W niebie wszystkie owoce smakują każdemu.

2 Kor 5, 14-21; Ps 103; Mt 5, 33-37

„Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”.
Człowiek doskonały w miłości potrafi panować nad językiem i mówić tylko tyle, ile trzeba. A jako że jest doskonały w miłości, to potrafi też milczeć.

Wj 19, 2-6a; Ps 100; Rz 5, 6-11; Mt 9, 36 – 10, 8

Jezus, widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza.
Matka Teresa z Kalkuty powiedziała: Dajcie mi pięciu świętych, a nawrócę Europę. Czy brakuje nam kapłanów, czy brakuje nam świętych? Każdy chrześcijanin jest robotnikiem Chrystusa, a Apostołowie, nim ­dostali władzę kapłańską, stali się najpierw świadkami. I takich robotników-świadków posłał Jezus.

2 Kor 6, 1-10; Ps 98; Mt 5, 38-42

„Nie stawiajcie oporu złemu (…). Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące”.
Ewangelia wtedy nabiera smaku, gdy żyjemy nią na poważnie, nie omijając nawet tak śmiałych wezwań, jak to powyższe. Szczęście płynące z tych wersów pozna ten, kto zacznie próbować żyć w ten sposób. Odkryje w sobie siły, których się nie spodziewa.

2 Kor 8, 1-9; Ps 146; Mt 5, 43-48

„Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie”.
Synostwo Boże otrzymujemy we chrzcie, ale aby je utrzymać i pogłębić, dostajemy zadanie miłowania nieprzyjaciół, znoszenia prześladowań i przebaczania. Te zwyczaje świadczą o wzrastaniu w łasce chrztu.

2 Kor 9, 6-11; Ps 112; Mt 6, 1-6. 16-18

„Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli”.
Bóg lubi nas zaskakiwać, robić nam niespodzianki, a istotą niespodzianki jest to, że przygotowuje się ją w ukryciu. Ewangelia zaprasza także nas do robienia niespodzianek, które przygotowuje się w ukryciu.

2 Kor 11, 1-11; Ps 111; Mt 6, 7-15

„Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie”.
Modlitwa to nie ciągłe rozwodzenie się na pobożne tematy ani szlachetne marzycielstwo, ani też rozpalanie zbędnych pragnień. Modlitwa to przede wszystkim akt ufności.

Pwt 7, 6-11; Ps 103; 1 J 4, 7-16; Mt 11, 25-30

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”.
Serce Jezusa jest źródłem naszej odnowy. Wystarczy tylko przyjść do Niego i na nowo podjąć codzienny trud, ale już bez szemrania, lecz z poddaniem, łagodnością i pokorą. Współczesny świat szuka różnych źródeł odnowy, ale one szybko się wyczerpują i nie wystarczają na długo, choć przecież też są darem Boga ukrytym w stworzeniu. Serce Jezusa jest niewyczerpane i gdy człowiek się w nim odnawia, dostaje też pouczenie, jak zachować łaskę: bądź cichy i pokorny.

Iz 49, 1-6; Ps 139; Dz 13, 22-26; Łk 1, 57-66. 80

Pytali: „Kimże będzie to dziecię?”. Bo istotnie ręka Pańska była z nim.
Misja Jana Chrzciciela to wzywanie do pokuty i wskazanie na Baranka. Czyż każdy chrześcijanin nie powinien robić tego samego: nawracać się i swoim życiem wskazywać na Jezusa? Czyż nad każdym chrzczonym dzieckiem nie można by zapytać: Kimże będzie to dziecię? Przecież misję ma podobną do Jana Chrzciciela. ­Jeżeli tak właśnie jest, to trzeba przyjąć też i styl życia tego proroka. Nie chodzi tu o jedzenie szarańczy i noszenie ubrania z sierści wielbłąda, ale „aby Jezus wzrastał, a ja się umniejszał”.

Jr 20, 10-13; Ps 69; Rz 5, 12-15; Mt 10, 26-33

„Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”.
Lekarstwem na lęk przed wrogami chrześcijaństwa jest bojaźń Boża, czyli pełna szacunku miłość do Boga. Gdy staje się ona doskonała, wtedy już nie ma lęku. Apostoł Jan napisał: „Doskonała miłość usuwa lęk”. Wykorzystujmy każdą chwilę, aby kochać Boga i ludzi, wtedy nie zabraknie nam odwagi, gdy przyjdzie czas próby i prześladowań.

Rdz 12, 1-9; Ps 33; Mt 7, 1-5

„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”.
Sądzenie jest władzą, a uleganie pokusie sądzenia to uleganie pokusie władzy. Do sprawowania władzy, tak jak i do sądzenia, potrzebne jest powołanie; jeśli go nie ma, to wszelki osąd będzie nadużyciem. Kto nadużywa władzy, ten na pewno ma belkę w oku.

Rdz 13, 2. 5-18; Ps 15; Mt 7, 6. 12-14

„Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują”.
Czy znamy już tę ciasną bramę i wąską drogę? Kto z całą pewnością może powiedzieć, że dobrze idzie? Pokorna niepewność, nieufność co do własnego rozeznania jest najpewniejszym sposobem zbliżania się do przejścia przez ciasną bramę. Jakże to niewygodne dla naszego „ja” – i dlatego jest ciasną bramą.

Rdz 15, 1-12. 17-18; Ps 105; Mt 7, 15-20

„Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców”.
Co może zrobić człowiek, który zobaczył, że drzewo, które tak pielęgnował, wydało złe owoce? Nie kombinować, niczego nie ratować. Po prostu spalić i zasadzić nowe. Bóg da nowe, gdy zobaczy, że spaliliśmy stare.

Dz 12, 1-11; Ps 34; 2 Tm 4, 6-9. 17-18; Mt 16, 13-19

„Tobie dam klucze królestwa niebieskiego”.
Piotr i jego władza kluczy – bez niej Kościół nie mógłby być jednym ciałem. Wszystko rozeszłoby się po świecie i już nie odnalazło. Wysiłki Pawła i innych Apostołów poszłyby na wiatr, wizje mistyków zostałyby tylko fantazją, zapomniałoby się nawet o ubogich. Tylko jedność Kościoła nadaje moc wszystkim zdaniom Ewangelii.

Rdz 17, 1. 9-10. 15-22; Ps 128; Mt 8, 1-4

„Uważaj, nie mów nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich”.
Jezus zszedł z góry. Tyle razy tam powiedział, aby żyć w ukryciu. O taką postawę prosi trędowatego. Jakby trędowaty zaczął opowiadać o czynie Jezusa, to On nie mógłby wejść do miasta, bo dotknął nieczystego. Także dzieła, które nam Jezus uczynił, powinniśmy niekiedy zachować dla siebie, bo nie wszyscy są w stanie od razu je zrozumieć.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – CZERWIEC 2017 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Niedziela z dziećmi Spotkania przy ołtarzu Rok A

Niedziela z dziećmi Spotkania przy ołtarzu Rok A
ks. Janusz Stańczuk

Książka niniejsza została stworzona przede wszystkim jako pomoc w tworzeniu homilii dla dzieci. Po drobnych adaptacjach można ją wykorzystać w czasie katechezy, szczególnie jeżeli część zajęć poświęcamy na studiowanie z dziećmi tekstów niedzielnych Ewangelii. Także rodzice, którzy wprowadzają swoje dzieci w świat wiary i próbują rozmawiać z nimi o przesłaniu Dobrej Nowiny, znajdą tu dla siebie pomocne myśli.

Share.