„Misja powierzona świeckim nie może ograniczać się do działań wewnątrz wspólnoty Kościoła, ale powinna wyrażać się we wnoszeniu Ewangelii, służąc przemianie społeczeństwa” – mówił Franciszek.

W adhortacji apostolskiej Gaudete et exsultate papież Franciszek pisał: „Chrześcijanin nie może myśleć o swojej misji na ziemi, nie pojmując jej jako drogi świętości, ponieważ «wolą Bożą jest wasze uświęcenie» (1 Tes 4,3). Każdy święty jest misją; jest planem Ojca, by odzwierciedlać, ucieleśniać w danym momencie dziejów, pewien aspekt Ewangelii” (nr 19).

Papież zaznaczył z całą mocą i pewnością: „Chrześcijanin nie może”. Nie ma innego sposobu patrzenia na nasze życie, jeśli chcemy je postrzegać po chrześcijańsku, jak tylko w kontekście świętości. Nasze dążenie do świętości nie ma być wypowiadane w czasie przyszłym, a w teraźniejszym. Dzisiaj.

Czy czasem nie zapomnieliśmy o tym, co tak pięknie i dobitnie wyrażają listy Pawła Apostoła czy Dzieje Apostolskie, gdzie czytamy: „Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie” (Rz 1,7), „Do świętych, którzy są w Efezie, i do wiernych w Chrystusie Jezusie” (Ef 1,1), „Do wszystkich świętych w Chrystusie Jezusie, którzy są w Filippi, wraz z biskupami i diakonami” (Flp 1,1)? To tylko kilka przykładów, które pokazują, że przywilej określania siebie świętymi mamy już teraz, jeśli tylko nie sprzeniewierzymy się imperatywowi naszego chrześcijańskiego powołania.

ŚWIECKI, NIE KSIĄDZ

Każdy z nas słyszał o kapłaństwie powszechnym ochrzczonych. Księża wciąż przypominają nam o tym, że nie tylko celebrans sprawuje Eucharystię, ale wszyscy wierni. Czy jednak rozumiemy tę głęboko jednoczącą nas w Chrystusie myśl teologiczną?

Świeccy czytają czytania, współtworzą muzyczną oprawę Mszy Świętych przez schole i chóry, dbają o przestrzeń i jej dekoracje. A może to jeszcze za mało? Może trzeba w naszym Kościele formacji świeckich do konkretnych posług – akolity i lektora – do których od 2021 r., dzięki staraniom papieża Franciszka, dostęp mają nie tylko mężczyźni, lecz także kobiety? Z jakiegoś powodu nasz papież chciał, by wprowadzono te zmiany w Kodeksie prawa kanonicznego.

„W Kościele wybiła godzina laikatu”, „godzina laikatu trwa” – to hasła papieża Franciszka, z którymi zdążyliśmy się już oswoić. Może są tak ważne dzisiaj właśnie ze względu na próbę zrozumienia naszej roli w liturgii.

I nie chodzi tu, jak wieszczyli niektórzy, o pierwszy krok do kapłaństwa kobiet w naszym Kościele. Ta dyskusja jest już zamknięta (por. św. Jan Paweł II, Ordinatio sacerdotalis, 22 maja 1994 r.). Tu chodzi o formację świeckich, ale może też o to, byśmy, widząc lektorkę i akolitkę przy ołtarzu, zrozumieli, co to znaczy, że wszyscy tworzymy i sprawujemy liturgię. Ta zaś zawsze będzie szczytem życia chrześcijańskiego.

JEDNO POWOŁANIE

Różne są drogi, ale to samo powołanie – ciśnie się na usta parafraza znanych wersetów Pierwszego Listu do Koryntian. Podczas jednej z marcowych audiencji ogólnych papież Franciszek mówił nam, powołując się na teksty Soboru Watykańskiego II: „«Powołanie chrześcijańskie ze swej natury jest (…) również powołaniem do apostolstwa» (Apostolicam actuositatem, 2). Jest to powołanie wspólne, tak jak «wspólna jest godność członków wynikająca z ich odrodzenia w Chrystusie, wspólna łaska synów, wspólne powołanie do doskonałości; jedno zbawienie, jedna nadzieja i niepodzielna miłość* (LG, 32). Jest to powołanie, które dotyczy zarówno tych, którzy przyjęli sakrament święceń, osób konsekrowanych, jak i każdego wiernego świeckiego, mężczyzny czy kobiety”.

Jesteśmy równi w tym powołaniu, które papież określa mianem „skarbu”, a które jesteśmy zobowiązani przekazywać innym. Tutaj nie ma szczebli kariery, awansu zawodowego ani „kategorii uprzywilejowanych”, zaznacza papież. I z właściwą sobie wyrazistością dodaje: „A kiedy pojmujesz życie chrześcijańskie jako awans, gdzie ten, który jest wyżej, rządzi innymi, bo udało mu się wspiąć – to nie jest to chrześcijaństwo, to jest czyste pogaństwo!”.

ZACZYN

„W Kościele wszyscy jesteśmy sługami i służebnicami – pisał papież Franciszek w kwietniu 2023 r. – stosownie do różnych powołań, charyzmatów i posług. Powołanie do daru z siebie w miłości, wspólne dla wszystkich, rozwija się i realizuje w życiu świeckich chrześcijan, zaangażowanych w budowanie rodziny jako małego Kościoła domowego, i w odnawianie różnych środowisk społecznych zaczynem Ewangelii” (Orędzie Ojca Świętego Franciszka na LX Światowy Dzień Modlitw o Powołania, 30 kwietnia 2023 r.).

Jako „święci”, członkowie społeczności świętych, wspólnie sprawujemy liturgię, by spożywać „chleb niebiański” i móc zanieść Boga tam, gdzie człowiek chce Mu postawić granice. To niezwykły przywilej świeckich chrześcijan – być w świecie. Przywilej i potrzeba, może nawet kolejny imperatyw. Byśmy odkrywając piękno i radość chrześcijaństwa, mogli spełnić to, o czym czytamy w znanym fragmencie Listu do Diogeneta: „Czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie”.

„I właśnie tak jest” – mówił Benedykt XVI w homilii inauguracyjnej swojego pontyfikatu. „Istniejemy, aby ukazać Boga ludziom. I tylko tam, gdzie widać Boga, naprawdę zaczyna się życie. Tylko wtedy, gdy spotykamy w Chrystusie Boga żywego, poznajemy, czym jest życie. (…) Każdy z nas jest chciany, każdy miłowany, każdy niezbędny. Nie ma nic piękniejszego niż wpaść w sieci Ewangelii Chrystusa. Nie ma nic piękniejszego, jak poznać Go i opowiadać innym o przyjaźni z Nim. Zadanie pasterza, rybaka ludzi, może się często wydawać żmudne. Ale jest ono piękne i wielkie, bowiem ostatecznie służy radości, radości Boga, który chce wejść w ten świat”.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – WAKACJE 2023 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Katechizm życia duchowego kard. Robert Sarah

Katechizm życia duchowego
kard. Robert Sarah

Aby przywrócić Bogu należne Mu miejsce w naszym życiu i życiu Kościoła, kardynał Robert Sarah nie proponuje innej drogi niż droga Ewangelii: siedem sakramentów, przez które Chrystus nas dzisiaj dotyka, wytycza duchowy szlak, na który Autor zaprasza nas językiem pełnym autentyzmu i misyjnej mocy.

Share.

Biblista, teolog i dziennikarz, absolwent UKSW.