Rozmowa z ks. dr. Bogusławem Jaworowskim MSF misjonarzem Świętej Rodziny, specjalistą od zagrożeń duchowych, kaznodzieją i rekolekcjonistą.

Czy szatan naprawdę istnieje?

Oczywiście, że istnieje. Objawienie chrześcijańskie pokazuje, że istnieje nie tylko świat materialny, ale także świat duchowy. I te światy przecinają się w naszym sercu. Żyje w nas „anioł”, ale też materia, „zwierzę”. Przez swoje wybory decyduję o tym, do którego świata chcę bardziej należeć: czy spełniać uczynki światła, czy ciemności.

Co mówić ludziom, którzy śmieją się nam w twarz, twierdząc, że szatana nie ma?

Warto ich zapytać, na jakiej podstawie tak uważają. Bo objawienie chrześcijańskie to jest konkretna wiedza na ten temat. Mimo to słyszymy: „Uważam, że szatana nie ma”. Co z tego, że on tak uważa? Co z tego, że ktoś uważa, że w szklance nie ma trucizny, jeśli ona tam będzie? Od tego „uważania” trucizna nie przestanie być trucizną. Zło istnieje obiektywnie – czy ktoś tego chce, czy nie. Decyzją ­woli nie da się tego zmienić.

Jak przejawia się działanie szatana w świecie?

Przede wszystkim poprzez negację tego wszystkiego, co Bóg nam objawił. Szatan chce posadzić człowieka na tronie Bożym; sam kiedyś próbował go zająć. A wszystko zaczęło się od pychy, aby człowiek sam zaczął decydować o dobru i złu. Kwestionowanie autorytetów, lekkomyślne podejście do spraw przekazanych przez naszych przodków, do obowiązków wynikających z faktu, że jesteśmy chrześcijanami, ludźmi wierzącymi… Raz ulegając szatanowi, pozwalamy mu na dalszą działalność, bo jego pycha nigdy nie zostanie nasycona… Widzimy, jak wyrzuca się prawo Boże z życia codziennego, ze szkoły, z polityki, ekonomii, pozostawia się sprawy Boże enigmatycznej „sferze prywatnej”… Sprawa wiary chrześcijańskiej, Boga objawionego i prawa Bożego to nie jest prywatna sprawa, to fundament naszej cywilizacji.

Jakimi metodami posługuje się szatan?

Szatan jest bardzo perfidny i działa bardzo przewrotnie, nigdy wprost. A potem idzie coraz dalej… Zainteresowanie innymi religiami, fascynacja ezoteryką, zacieranie się granic chrześcijaństwa i powrót pogaństwa. Mnożą się gabinety okultystyczne, uzdrowicielskie, wróżbiarskie… Ludzie przestają wierzyć w Boga, w istnienie szatana, duchów zbuntowanych, ale jednocześnie uprawiają jakieś formy pogaństwa, okultyzmu. Taka niepojęta schizofrenia. To niestety będzie się rozwijało, bo historia pokazuje, że gdy słabnie wiara, wraca pogaństwo.

Czy dzisiaj szatan ma chętnych do piekła?

Myślę, że tak. Spotykam ludzi bardzo mocno dręczonych duchowo i ponoszących różne konsekwencje działań związanych z wchodzeniem w rozmaite religie, filozofie, aż po bardzo silną więź z szatanem – do podpisania z nim paktu. Często za jakieś banalne rzeczy na ziemi chcieli oddać diabłu swoją nieśmiertelną duszę. Wiele gwiazd Hollywood przyznaje się do tego, że zawierzyły się złemu i nie mogą się teraz od niego uwolnić. Na dobrej drodze do piekła są ci, którzy żyją nie prawem Bożym, ale demonicznym, a mimo to są święcie przekonani, że są w porządku. Jako chrześcijanie mamy wielką moc, bo w Imię Boga, w mocy Jego Krzyża i Krwi możemy całe piekło na łańcuchu prowadzić, rozkazujemy demonom i są nam posłuszne.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – LUTY 2017 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

W Drodze do Niniwy

W Drodze do Niniwy
kard. Robert Sarah

Droga do Niniwy jest drogą nawrócenia – prowadzi przez pustynię mojego serca, by dotrzeć do Serca Boga. Czterdzieści dni Wielkiego Postu to czas wyrzekania się grzechu i przyjmowania łaski. To prawdziwe zmaganie ze swoją słabością. To spotkanie z Miłosierdziem. Kardynał Robert Sarah, czerpiąc obficie ze Słowa Bożego i nauczania Ojców Kościoła, pomaga nam przeżyć ten uprzywilejowany czas radykalnej przemiany. Zaprasza nas do trwania twarzą w twarz z Bogiem w szczerości i prawdzie oraz stawiania sobie zasadniczych pytań.

Share.