Monumentalna wizja Sądu Ostatecznego w Kaplicy Sykstyńskiej miała wywoływać wstrząs i przerażać. Nawet dzisiaj – gdy jesteśmy już znieczuleni przez horrory, krwawe gry komputerowe, filmy dokumentalne z obozów śmierci czy najnowsze relacje na żywo z pól bitewnych i krajobrazów po kataklizmach – genialny fresk Michała Anioła robi na nas wrażenie.

W gąszczu postaci potrafimy odnaleźć sylwetkę i sytuację, która by jakoś do nas pasowała. Człowiek wzdryga się na samą myśl, że przyjdzie kiedyś taka chwila, gdy wszystko się jednoznacznie i definitywnie rozstrzygnie: albo – albo. A zwłaszcza na myśl, że mógłby wtedy znaleźć się po niewłaściwej stronie.

W zasadzie taka chwila nastanie dla każdego z nas w momencie śmierci. Jest to kluczowy moment życia – rozdzielający, a może raczej łączący dwa światy i dwa wymiary czasu: doczesność i wieczność. W tym momencie utrwali się i niejako „zacementuje”, i to na całą wieczność, ten kierunek i ta postawa, którą przyjęliśmy jako swój ostateczny wybór. To, czym żyliśmy tu na ziemi w ostatnim momencie, ukierunkuje nas na zawsze i rozstrzygnie o naszych dalszych losach. Jest to wybór albo za Bogiem, albo przeciw Niemu.

Nie myślmy, że sprawa jest oczywista i wiadoma: przecież mnóstwo ludzi przez całe życie, wbrew oczywistości, prostej kalkulacji i zdrowemu rozsądkowi, wybiera walkę z Bogiem albo całkowitą obojętność wobec Niego. Mnóstwo ludzi nieustannie ignoruje głos swego sumienia, postępując wbrew niemu. Niezliczone tłumy żyją tak, jakby Boga nie było i nie obowiązywały żadne zasady – poza zasadą maksimum przyjemności i konsumpcji.

Dlatego moment śmierci jest taki ważny, bo on rozstrzyga o wszystkim. I właśnie dlatego przez całe życie niezliczoną ilość razy wypowiadamy słowa modlitwy: „Módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej, amen”. Powtarzamy je zwłaszcza w różańcu i dlatego różaniec, przyzywający na pomoc Matkę Bożą, może w tym ostatnim momencie okazać się ratunkiem od śmierci wiecznej.

Pośród wielu postaci i scen składających się na monumentalny Sąd Ostateczny widać pocieszającą sytuację: mocarny anioł wyciąga z okolic piekła dwie postacie, uczepione kurczowo grubego sznura. Sznur ma wygląd różańca.

Być może jedna modlitwa różańcowa, którą ktoś odmówił w dzieciństwie, kiedy jeszcze w ogóle się modlił, okaże się tym zbawiennym sznurem, liną umożliwiającą ucieczkę z piekła. Być może niezliczone różańce, odmawiane nieustannie przez rzesze ośmieszanych „różańcowych babć” albo sióstr zakonnych, uratują kogoś od wiecznej zguby. Oby.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – LUTY 2017 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Sługa Służebnicy Zbiór X

Sługa Służebnicy Zbiór X
bp. Józef Zawitkowski

Polecam lekturę dziesiątego tomu kazań księdza biskupa Józefa Zawitkowskiego, które były wygłoszone po doświadczeniu ciężkiej choroby i cudownym z niej wyjściu. Właśnie dlatego w kazaniach tych widać wyjątkowy żar miłości do Boga i Ojczyzny oraz mocne wołanie do nawrócenia i wiary w życie wieczne. Tak może mówić tylko ktoś, kto doświadczył kruchości życia i widział już niebiosa otwarte. Prośmy Boga w naszych modlitwach o zbawienie dla księdza biskupa Józefa Zawitkowskiego, który odszedł z tego świata 29 października 2020 roku. – ks. Walenty Królak –

Share.

Proboszcz parafii Matki Bożej Fatimskiej w Ostrowie Wielkopolskim (diecezja kaliska), duszpasterz, katecheta, rekolekcjonista, publicysta, fotografik.