Rozmowa z s. Różą Pierzchałą ze Zgromadzenia Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych.

Dlaczego dusze w czyśćcu cierpią?

Ich tęsknota za oglądaniem Boga jest ogromna. Jest to cierpienie osoby, która bardzo kocha, ale nie może się spotkać z Tym, kogo miłuje. Przez ten ból dokonuje się oczyszczenie duszy, aby jej miłość była coraz doskonalsza.

Druga kwestia to kara za grzechy nieodpokutowane na ziemi, które odpokutować mamy w czyśćcu. Zmarli dokładnie widzą zło, które wyrządzili. Na ziemi czasem nie wiemy, że kogoś skrzywdziliśmy, a tam wszystko jest wiadome. To także jest niewyobrażalny ból.

Czy istnieją jakieś dowody na skuteczność modlitwy za zmarłych?

Przede wszystkim istnieją piękne opisy przeżyć duchowych świętych. Doświadczenia kontaktu z duszami czyśćcowymi miały m.in. św. Faustyna, św. Małgorzata Alacoque, św. Gertruda Wielka czy św. Katarzyna Genueńska. Bóg dał im doświadczyć namacalnie skutków modlitwy, jaką zanosiły za zmarłych.

W naszym zgromadzeniu raczej nie ma jakichś nadzwyczajnych przeżyć, objawień, ale w Bogu pokładamy wiarę, że nasza modlitwa jest skuteczna. Zdarza się też, że przyśni się nam bliska osoba zmarła jako bardzo cierpiąca, smutna, czasem w brzydkich ubraniach. W sercu odczuwamy to jako zachętę do modlitwy za tę osobę. Za jakiś czas ta sama osoba zjawia się we śnie ładnie ubrana, radosna, szczęśliwa. Myślę, że to również jakiś dowód na skuteczność modlitwy, choć nie powinno się zbytnio wierzyć w sny.

W jaki sposób możemy pomagać duszom czyśćcowym?

My, żyjący na ziemi, możemy pomagać zmarłym, aby ich oczekiwanie na wejście do nieba trwało jak najkrócej. Ta pomoc ma wiele wymiarów. Na pierwszym miejscu trzeba wymienić Ofiarę eucharystyczną – środek zawsze niezawodny. Ktoś powiedział, że jedna Msza święta może zbawić świat. Zamawianie intencji oraz pobożne uczestniczenie w Eucharystii z intencją, aby włączyć w ofiarę Chrystusa konkretną zmarłą osobę, również przynosi duszy wielką ulgę. Uderzyła mnie kiedyś w treści pewnego objawienia prywatnego taka prośba: „Idziesz na Mszę świętą? Zabierz mnie ze sobą”. Za dusze czyśćcowe można też ofiarować różaniec, Koronkę do Bożego miłosierdzia, litanie…

Czasem nie wiemy, co wybrać – modlić się za żywych czy za zmarłych…

Każda modlitwa i każdy dobry czyn ma trzy płaszczyzny. Pierwsza z nich to nasze uświęcenie, zbliżenie się do Boga – tego nie da się nikomu przekazać. Druga płaszczyzna to wartość zasługująca. By to zrozumieć, musimy wiedzieć, że każdy grzech zaciąga winę i karę. Wina jest odpuszczona w sakramencie pokuty, ale kara musi zostać odpokutowana. To jest dług, który ktoś zaciągnął i który trzeba spłacić. Wszelkie odpusty możemy ofiarować za zmarłych albo za siebie. Nie można ofiarowywać odpustów za żyjących, ponieważ oni mogą zasługiwać, dopóki żyją. Trzecia płaszczyzna modlitwy to wymiar błagalny – możemy prosić o potrzebne łaski także dla osób żyjących.

Co jeszcze możemy ofiarować zmarłym?

Posty, umartwienia, drobne pokuty, ofiary dla ubogich, dobre uczynki – wszystko. Nawet to, że kogoś wysłuchaliśmy, pocieszyliśmy, ofiarowaliśmy wsparcie… Możemy też ofiarować trud naszej pracy – podejmując pracę, mówię: „Panie Jezu, to dla mnie trudne, to mnie kosztuje, ale ofiaruję to za zmarłych”. Taka modlitwa doda mi motywacji. Nie tylko dobrze wykonam swoją pracę, ale i dusza potrzebująca z tego skorzysta. Może ktoś cierpi, doświadcza bólu? „Panie Jezu, dorzucam swoje cierpienie do Twego cierpienia na krzyżu – niech to będzie moja ofiara za zmarłych”.

A czy dusze przebywające w czyśćcu mogą pomagać żyjącym?

Tak. To są dusze zbawione, tylko trwa etap ich oczyszczenia. Nie mogą pomóc sobie, albowiem ich czas zasługiwania się skończył, ale mogą pomóc nam. Dobrze jest prosić o pomoc dusze w czyśćcu, nawet w codziennych, prostych sprawach. Nasze siostry, jak mają coś trudnego do załatwienia, proszą o pomoc dusze czyśćcowe. Ta modlitwa skutkuje. Wyruszając w drogę, modlimy się za zmarłych policjantów, za zmarłych kierowców…

Osoby przebywające w czyśćcu wiedzą, czym jest zbawienie, kim jest Pan Bóg, i pragną tego, co dla nas najlepsze. Chcą nam ułatwić drogę do nieba. Proszą za nami, aby oczyszczenie dokonało się w nas tu, na ziemi. Pragną, abyśmy po Bożemu przeżyli życie, które mamy.

Siostry prowadzą Apostolstwo Pomocy Duszom Czyśćcowym. Czym ono jest?

Zrodziło się ono z głębokiej potrzeby serca osób świeckich, które pragnęły modlić się za zmarłych. Do apostolstwa może należeć każdy, kto jest ochrzczony i żyje w stanie łaski uświęcającej, niezależnie od wieku, stanu życia. Grupy powstają przy parafiach, każda ma opiekuna, którym jest ksiądz. Słuchają katechez, które pomagają im pogłębić wiedzę o rzeczach ostatecznych człowieka. Wielu z tych ludzi z ofiarnością pomaga zmarłym. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej www.apdc.wspomozycielki.pl.

Rozmawiał Tomasz Jerzy Orłowski

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – LUTY 2017 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Czas umierania Ostatnie dni życia mnichów

Czas umierania Ostatnie dni życia mnichów
Nicolas Diat

Od Citeaux po Lagrasse, od Wielkiej Kartuzji po Solesmes, Nicolas Diat wysłuchał zwierzeń mnichów o końcu ich życia. W toku niezwykłych rozmów przeprowadzonych w ośmiu klasztorach, w bliskości „synów milczenia”, dostrzegamy, że każdy z nich umiera inaczej: bywają śmierci proste, szczęśliwe, piękne i jasne, bywają konania powolne czy bolesne.

Share.

„Różaniec” jest miesięcznikiem formacyjnym. Znajdziesz w nim treści, które pomogą Ci wzrastać na drodze życia duchowego. Głównym rysem pisma jest maryjny wymiar duchowości katolickiej.