„Dlaczego ta Matka Boża jest taka brzydka?” - pytałam jako dziecko o ryngraf Matki Bożej Częstochowskiej na kuchennej ścianie, poczerniały, z ułamanym brzegiem…
Mnie nic ten ryngraf nie mówił. Przywiozła go babcia Michalina jeszcze przed wojną z pielgrzymki do Częstochowy. W 1945 r. moja dziesięcioletnia mama, jej o dziesięć lat starsza i nie w pełni sprawna siostra oraz moja babcia znalazły się w Dreźnie. Babcia - kobieta tyle odważna, ile szalona - postanowiła, skoro wszyscy mówili o zbliżającym się ko . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
