Nie pamiętam tak symbolicznych i namacalnych sytuacji jak ta, która wydarzyła się w pewnej wenezuelskiej mieścinie - przy grocie słynącej z maryjnych objawień.
Pojechałem do Betanii w północnej Wenezueli. Między malownicze wzgórza, nad szeleszczący potok, pod grotę, w której według świadectwa ponad stu świadków objawiła się sama Matka Boża. Ta sama, którą tyle razy w swoim życiu widziała tutejsza wizjonerka, kandydatka na ołtarze nazywana w Wenezueli „Ojcem Pio w spódnicy” - Maria Esperanza de Bianchini.

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
