Maryjo, Pani różańcowa! Jakże jestem Ci wdzięczny, że dzięki tajemnicom bolesnym mogę tak często wpatrywać się w biczowanie i cierniem ukoronowanie Twego Syna. Kiedy przychodzi mi stawać przed największymi tajemnicami życia: śmiercią, miłością i cierpieniem, to często ratuję się poezją, która jest prawdą, gdy z bólu i uczucia się zrodziła.

W Grudkach kadzidła Beaty Obertyńskiej znalazłem słowa skierowane ku Tobie:

„Bierzesz w siebie świst każdy, każde cięcie bicza…/ Poprzez męk . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Duszpasterz w XIV-wiecznym sanktuarium w Borku Starym, miłośnik św. Józefa, Sienkiewicza i pobożnych malarzy.