Przełom III i IV w. to czas trudny i burzliwy. Ugrupowania polityczne walczyły między sobą, na czym najbardziej cierpieli najbiedniejsi – jak dziś. A łaska Boża – jak zawsze – dotykała tych, którzy potrafili pochylić swe głowy.

Polityka i świętość wydają się wykluczać. Święci władcy z przeszłości budzą więc często podejrzenia, gdyż polityka jest sztuką zdobywania i sprawowania władzy, a to z kolei wysuwa na pierwszy plan zasadę skuteczności, która często stoi w sprzeczności ze sprawiedliwością. Roczny cykl „Chrześcijańskie korzenie Europy”, który rozpoczynamy sylwetką św. Heleny, ma na celu pokazanie, że w historii władza i świętość nie zawsze się wzajemnie wykluczały.

Świętość wymaga rozwijania w sobie miłości Boga, ofiarodawcy łask. Może być realizowana przez różne powołania, ale wymaga wytrwałej pracy nad sobą, szczególnie dobrego wykonywania obowiązków, dzielenia się wiarą i cierpliwego poddawania się woli Bożej. Władza zaś podsuwa liczne pokusy, nie wyklucza jednak ostatecznie dążenia do świętości. Tak rozumiało swoje powołanie wielu władców średniowiecznych.

Choć nierzadko prowadzili wojny, głównym drogowskazem była dla nich wskazówka Chrystusa, który nakazywał wręcz, by ludzie nie uciekali od odpowiedzialności za sprawy tego świata. Powiedział On przecież do pewnego pokrzywdzonego w sprawie spadkowej: „Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?” (Łk, 12, 14).

PIĘKNO I SIŁA

Około 250 r. w niewielkiej miejscowości Drepanum w Bitynii, na terenie dzisiejszej Turcji, w domu właściciela przydrożnego zajazdu urodziła się dziewczynka imieniem Helena. Wyrosła ona na piękną dziewczynę o miłym usposobieniu. Pewnego dnia w oberży zatrzymał się młody oficer legionowy Konstancjusz. Helena tak mu się spodobała, że poprosił o jej rękę. W roku 274 na świat przyszedł ich syn Konstantyn. Późniejsze losy Heleny były związane z karierą męża i syna, choć, jak zobaczymy, także, a może przede wszystkim z jej wiarą. W 293 r. w ramach tetrarchii, czyli „czwórwładzy” w imperium Konstancjuszowi przypadło sprawowanie władzy na terenie Galii i Brytanii. O ile trzej pozostali tetrarchowie tępili chrześcijan, o tyle Konstancjusz był władcą sprawiedliwym i chrześcijan tolerował.

Władza zaś podsuwa liczne pokusy, nie wyklucza jednak ostatecznie dążenia do świętości.

Po abdykacji głównych tetrarchów Dioklecjana i Maksymiana w maju 305 r. ich stanowiska objęli Galeriusz i Konstancjusz. Tetrarchą niższej rangi miał zostać m.in. syn Konstancjusza Konstantyn. Po śmierci Konstancjusza w lipcu 306 r. armia stacjonująca w Brytanii okrzyknęła Konstantyna drugim augustem. Galeriusz zgodził się, aby Konstantyn objął we władanie Galię, Brytanię i Hiszpanię. Dzięki zwycięstwu nad wojskami Maksencjusza w bitwie przy Moście Mulwijskim w Rzymie Konstantyn wkroczył do stolicy. Wedle legendy Konstantyn przyjął chrześcijaństwo pod wpływem wizji krzyża i słów In hoc signo vinces (Pod tym znakiem zwyciężysz) usłyszanych przed tą bitwą. Pierwszy raz informację o tym podał Laktancjusz jeszcze za życia Konstantyna, mówiąc o wizji sennej. Relacja o wizji na jawie pojawia się w Żywocie Konstantyna Euzebiusza z Cezarei, w części, której autorstwo jest sprawą dyskusyjną. Uderza brak relacji o tej wizji w Historii kościelnej Euzebiusza.

W 313 r. Konstantyn zawarł rozejm z Licyniuszem, z którym teraz dzielił wyłączną władzę. Wspólnie ogłosili edykt mediolański wprowadzający tolerancję religijną w obu częściach imperium. W walce o wpływy Licyniusz wspierał jednak pogan. Wywołało to nową falę prześladowań chrześcijan na wschodzie imperium. Rozstrzygnięcie nastąpiło 3 lipca 324 r., gdy wojska Konstantyna pokonały pod Adrianopolem armię Licyniusza. Dzięki temu prześladowania chrześcijan ustały, a Konstantyn stał się jedynowładcą.

WYPRAWA DO ZIEMI ŚWIĘTEJ

Przez cały okres tych zmagań Helena była dobrym duchem syna. Od młodości była przy tym gorliwą chrześcijanką, wspierała gminy chrześcijańskie w zachodniej części imperium, gdzie między innymi zleciła budowę kościołów w Rzymie iTrewirze. Po triumfie Konstantyna, będąc już po siedemdziesiątce, wyprawiła się do Palestyny z misją wspieraną przez syna, której celem było odnalezienie miejsca ukrzyżowania Chrystusa, Jego grobu i innych miejsc świętych, a także relikwii krzyża. O jej wyprawie pisali zarówno Euzebiusz z Cezarei, Teodoret z Tyru, Rufinus z Akwilei, jak i Aleksander z Cypru.

Po przybyciu do Jerozolimy zorientowała się, że miejscowi chrześcijanie mimo prześladowań przechowali pamięć o tych miejscach. Dzięki temu udało się odnaleźć trzy drewniane krzyże z gwoździami ukryte w cysternie znajdującej się koło Golgoty. Nic dziwnego, skoro ortodoksyjni Żydzi, a takimi byli miejscowi judeochrześcijanie, uznawali przedmioty stykające się ze zmarłymi za nieczyste i usuwali je poza mury miast.

Ponieważ do odkrycia krzyża Chrystusowego miało dojść 14 września 325 r., w dzień ten Kościół obchodzi święto Podwyższenia Krzyża Pańskiego. Niektórzy autorzy wczesnochrześcijańscy twierdzili, że w identyfikacji krzyża pomógł cud za jego pośrednictwem, polegający na uzdrowieniu pewnej kobiety. Wedle św. Ambrożego pomógł w tym titulus, czyli tabliczka z napisem wymieniającym imię skazańca. W autentyczność relikwii znalezionych przez Helenę do niedawna powątpiewano, ale ostatnie badania wykazały z dużym prawdopodobieństwem, że są one prawdziwe, tyle że fragmenty krzyża zostały w ciągu wieków podzielone i znajdują się w wielu miejscach. Pisali o tym Grzegorz Górny i Janusz Rosikoń w Świadkach tajemnicy.

DŁUGA DROGA

Helena ufundowała Bazylikę Grobu Świętego w Jerozolimie, Bazylikę Narodzenia Pańskiego w Betlejem i kościół Wniebowstąpienia Pańskiego na Górze Oliwnej. Po powrocie do Rzymu Helena przeznaczyła część swego pałacu na kaplicę, w której umieściła przywiezione relikwie. Dziś w tym miejscu stoi kościół Santa Croce in Gerusalamme.

W 327 r. Konstantyn, który swe nawrócenie zawdzięczał w dużej mierze przykładowi matki, przemianował jej rodzinne miasteczko Drepanum na Helenopolis, co ukazało długość drogi, jaką przebyła w życiu z tamtejszej oberży do pałacu cesarskiego. Helena zmarła w obecności Konstantyna około 330 r. w wieku około osiemdziesięciu lat. Syn Heleny, który przyniósł chrześcijanom wolność od prześladowań, zmarł siedem lat później, w maju 337 r.

UDOSTĘPNIJ

Profesor historii