Wszyscy jesteśmy dziećmi Jej łez. Ona rodzi nas pod krzyżem swego Syna w wewnętrznej ciszy serca oddanego na wieki Wszechmogącemu.
Milczenie spowija Kalwarię. Nie chodzi tu oczywiście o całkowitą ciszę. Krzyczą legioniści, szydzą arcykapłani, grzechoczą kości, wybucha śmiech, ktoś głośno zawodzi… Sam Pan Jezus przemawia z krzyża siedem razy. U stóp krzyża stoi jednak Matka Bolesna - i nic nie mówi. W pełnym poddania oraz miłości milczeniu patrzy na kaźń Syna. On jak baranek poszedł na rze . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
