Kiedy wraz z Józefem wypatrujecie zgubionego Jezusa, to większość z nas widzi tu, Maryjo, Twój miecz boleści. W zatroskanym przeszukiwaniu Jerozolimy jesteście jak Abraham, który idąc ku wzgórzu, gdzie Izaak miał stać się ofiarą, przez trzy dni wędrówki już składał tę ofiarę w swym zbolałym sercu. O Panie mój, dlaczego zasmucasz tych, których kochasz? Jednak Józef i Ty, Maryjo, cierpliwie świadczycie o miłości gotowej na ból i o ranach, które stają się kolejnymi miejscami modlitwy i nadziei.
Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
