Czym jest Boża sprawiedliwość? Czy Bóg stosuje wobec nas kary? A jeśli tak, to jak mają się one do Bożego miłosierdzia?

W potocznym myśleniu bardzo łatwo jest ustawić sprawiedliwość i miłosierdzie w opozycji do siebie, potraktować je jak wartości przeciwstawne. Być może jest to kwestia naszej kultury, w której sprawiedliwość definiujemy w kluczu tradycji prawa rzymskiego.

Tymczasem, kiedy wczytamy się w Pismo Święte, możemy odkryć, że kultura semicka leżąca u podstaw przekazu biblijnego spoglądała na rzeczywistość sprawiedliwości i miłosierdzia z zupełnie innej perspektywy. Bóg nie na darmo wybrał konkretny krąg kulturowy, by objawić prawdę o sobie. Kiedy więc nazywamy Boga sprawiedliwym i miłosiernym, nie przykładajmy do tych określeń wzorców rzymskiej sprawiedliwości, zapytajmy raczej, jak Biblia rozumie te dwie cechy Boże.

DWÓCH BOGÓW?

W II w. po Chr. Marcjon z Synopy stał się twórcą herezji, która mimo że została szybko potępiona przez Kościół, w bardzo przewrotny sposób zadomowiła się w myśleniu niektórych wiernych i nawet dziś znajdujemy jej ślady. Marcjon głosił istnienie dwóch Bogów: Boga Starego Testamentu – mściwego, pełnego surowości i egzekwującego sprawiedliwość w sposób wielce okrutny – oraz Boga Nowego Testamentu – miłosiernego, wychodzącego naprzeciw człowiekowi. Takie podejście do kwestii obrazu Boga i Jego działania w świecie jest wielkim błędem teologicznym. Reakcja Kościoła na naukę Marcjona może nam w jasny sposób ukazać, jak niebezpieczną rzeczą jest pokusa przeciwstawiania sobie obrazu Boga Starego Testamentu i Nowego Testamentu.

Sięgając po Biblię, niejednokrotnie zapominamy, że powstała przed wiekami i w kulturze innej niż nasza. Z tego powodu pewne obrazy biblijne odczytujemy na opak. Konieczną zatem praktyką podczas lektury Biblii jest branie pod uwagę całego kontekstu historycznego jej przesłania.

Autorzy Starego Testamentu często używają obrazów, gdy mówią o Bogu. Nie są one jednak prostą opowieścią o Nim. Czytając je, musimy zadać sobie pytanie o to, co znaczyły one dla pierwszych odbiorców. Na przykład opisy zdobywania ziemi Kanaan (powstałe setki lat po wydarzeniach, które przedstawiają) nie mówiły pierwszym czytelnikom o krwawym Bogu wojny, ale o Bogu, który doprowadza obietnicę do wypełnienia. To Bóg angażujący się w dzieje człowieka i wspierający tych, którzy trwają z Nim w przymierzu.

Poza tym autorzy przypisywali Bogu ludzkie cechy czy decyzje, które dla nich były świadectwem czegoś zupełnie innego niż dla nas. Nas gorszy obraz Boga nakazującego zabijać – oni widzieli w tym obraz skuteczności i zwycięstwa. Nie oznacza to jednak, że Bóg rzeczywiście wydał tego rodzaju rozkaz, lecz jedynie to, że autorzy poszczególnych tekstów sięgnęli po taki obraz, by przekazać ich zdaniem bardzo czytelne wówczas wyobrażenie na temat Boga skutecznego, zwycięskiego, mocnego.

MIŁOSIERNY

Łatwiej dostrzegamy w Biblii teksty, które nas gorszą czy przerażają niż te, które są spójne z naszymi przekonaniami. A przecież bardzo krzywdzące dla Starego Testamentu byłoby spojrzenie na jego karty skupiające się jedynie na trudnych z naszej perspektywy obrazach z jednoczesnym pominięciem fragmentów traktujących o dobroci i miłosierdziu Boga. A tych ustępów jest naprawdę dużo! Tylko trzeba chcieć zwrócić na nie uwagę.

Już sam obraz stworzenia świata, gdzie Bóg czyni wszystko dobrym (por Rdz 1,31), błogosławi swoim stworzeniom (por. Rdz 1,28), a w późniejszych wersach przychodzi z pomocą ich brakom (por. Rdz 2,18), sugeruje, że nie mamy tu do czynienia z okrutnym despotą. Reakcja Boga na grzech człowieka również wiele o Nim mówi. Najwyższy nie odwraca się od upadłych istot, nie pozostawia ich bez nadziei. Choć też nie bagatelizuje zła, które się wydarzyło i oznajmia pierwszym rodzicom jego konsekwencje (por. Rdz 3,8-19). Nawet na życie poza rajem wyposaża ich w odzienie ze skór, by byli chronieni przed zimnem (por. Rdz 3,21).

Reakcja Boga na grzech człowieka również wiele o Nim mówi. Najwyższy nie odwraca się od upadłych istot, nie pozostawia ich bez nadziei.

Wraz z upływem historii Bóg nie przestaje kochać człowieka. Przywołajmy choćby Księgę Ozeasza, która cała opowiada o wielkiej miłości Boga do grzesznika. Ten wątek pojawia się też u Izajasza, Jeremiasza, Sofoniasza i w wielu innych księgach. Kochające oblicze Boga pochylającego się nad człowiekiem, gdy ten cierpi niedolę, widzimy również w psalmach (por. np. Ps 24; Ps 51; Ps 103; Ps 130).

Nowy Testament w szczególności pełen jest tekstów objawiających miłosierne oblicze Boga. Patrzymy na Jezusa oraz Jego dzieło i widzimy Najwyższego, który przychodzi, by kochać, podnosić upadłych, szukać grzeszników. A sprawiedliwość? Czy ta cecha Boga również pojawia się w całej Biblii?

SPRAWIEDLIWY

Jeżeli sprawiedliwość będziemy rozumieć jako surowe wymierzenie kary, której celem ma być zadanie bólu i zemsta, to rzeczywiście nie znajdziemy jej w Piśmie Świętym. Boża sprawiedliwość nie koncentruje się wokół bezwzględnego egzekwowania prawa, ale udzielania sprawiedliwości tym, którym jej brakuje. Bóg, widząc ludzki brak, pragnie go zapełnić. I tu właśnie pojawia się „narzędzie”, które my niezbyt szczęśliwie nazywamy karą. Współczesne potoczne znaczenie tego terminu nie do końca odpowiada temu, o czym mówi Pismo Święte.

Bóg stosuje „kary”, by nauczyć swoje dzieci tego, co przegapiły, nie słuchając Go, kiedy do nich mówił. Dobrym tego przykładem może być czas niewoli babilońskiej Izraelitów. Była ona konsekwencją ich niewierności, odejścia od Boga. Była bolesna i trudna, ale nieustannie towarzyszył im w niej sam Bóg. Doświadczenie tego okresu zaowocowało głębszą relacją z Najwyższym. Przełożyło się to na rozwój idei teologicznych, pojawienie się nowych form przekazu myśli religijnej. Kara miała tu wyraźną funkcję pedagogiczną: prowadziła Naród Wybrany ku lepszemu poznaniu Pana. Tak więc sprawiedliwy Bóg, który karze, to w języku Biblii Bóg, który spieszy z lekarstwem na grzech i towarzyszy człowiekowi podczas całej kuracji.

Widzimy więc, że miłosierdzie i sprawiedliwość nie wykluczają się nawzajem. A obraz Boga Starego Testamentu jest spójny z obrazem Boga Nowego Testamentu. Bóg jest sprawiedliwy, ponieważ chce świadczyć miłosierdzie swoim dzieciom uwikłanym w grzech. Nawet jeśli dopuszcza niezbyt przyjemne metody nauki dla nich, to zawsze pełen dobroci i cierpliwości towarzyszy im w trudach. Czyni tak konsekwentnie od pierwszych po ostatnie strony Biblii.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Kwiecień 2026 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Stopnie pychy i prawdy
Ignacy Rogusz oCist

Człowiek nie staje się świętym od razu i nie staje się złym nagle. Jest to powolny proces. Na szczęście życie duchowe ma to do siebie, że nawet upadki mogą stać się początkiem drogi nawrócenia. W prezentowanej publikacji przedstawiamy współczesny komentarz do dwunastu stopni pychy, a także do trzech stopni prawdy według św. Bernarda z Clairvaux.

Udostępnij

Autorka książek o tematyce biblijnej. Prowadzi liczne warsztaty, rekolekcje i spotkania związane z Biblią i jej przesłaniem.