Pielgrzymka Czytelników „Różańca” i Członków Rodziny Loretańskiej do Loretto – 23 maja 2009 r. – z okazji 100-lecia „Kółka Różańcowego” – „Różańca” i 10. rocznicy powstania Rodziny Loretańskiej.

„Kochani moi, wszyscy stanęliśmy u stóp Matki Bożej w polskim Loretto, aby podziękować Jej za to, że jesteśmy tak wielką rodziną, która modli się na różańcu i czyta «Różaniec» i prosić Ją, aby ocaliła świat przez naszą modlitwę różańcową” – powiedział ks. Józef Zawitkowski, biskup diecezji łowickiej, w czasie homilii.

23 maja w sanktuarium w Loretto odbyło się spotkanie Czytelników „Różańca” – z okazji 100-lecia pisma, oraz Członków Rodziny Loretańskiej – w 10. rocznicę jej powstania. To pierwszy tego typu zjazd, jednak siostry loretanki pragną kontynuować te spotkania także w latach następnych.

Uroczystej Mszy świętej dla pielgrzymów przewodniczył ks. bp Józef Zawitkowski. Obecny był także ks. Feliks Folejewski SAC, asystent kościelny miesięcznika, oraz ks. Andrzej Adamski, redaktor naczelny, a także wielu innych kapłanów niemalże z całej Polski. Słowa powitania skierowała do przybyłych Matka Generalna Zgromadzenia Sióstr Loretanek, s. Zofia Chomiuk CSL. Czytelnikom pisma w sposób szczególny za ich obecność dziękowała s. Andrzeja Biała CSL, dyrektor Loretańskiego Wydawnictwa: „Cieszę się, że możemy się tu z wami spotkać, zobaczyć tych, do których wysyłamy pismo. Zawsze o was pamiętamy w naszych modlitwach codziennych, we Mszach świętych i w różańcu. A dzisiaj mamy to szczęście patrzeć Wam w oczy, na Wasze twarze”.

Spotkanie zgromadziło wielu pielgrzymów z różnych stron kraju, m.in. z Warszawy, Olsztyna, Zielonej Góry, Grabowa, Wołomina, Ząbek, Białegostoku, Żyrardowa, Legionowa, Łomianek, Pruszkowa, Ostródy, Pabianic, Tomaszowa Mazowieckiego, Otwocka, Dąbrówki, Warki, Wyszkowa, Jadowa, Łochowa, Kamieńczyka, Raszyna, Pruszkowa, Legionowa. Obecnych było ponad 3 tysiące osób!

POGODA NA RÓŻANIEC

W sobotę od samego rana padało. Jednak – jak mówili pielgrzymi – ten deszcz był bardzo potrzebny. „Taka pogoda to błogosławieństwo, większa ofiara” – stwierdziła Pani Ryszarda z Wołomina. Każda zatem pogoda – jak mogliśmy się przekonać – jest dobra na różaniec, i ten odmawiany, zanoszony błagalnie do Matki Bożej, i ten drukowany, a potem czytany. Każda pogoda jest dobra…

Rozproszeni wśród zziębniętego, lecz rozmodlonego i radosnego, tłumu staraliśmy się Wam towarzyszyć. Wszelkie rozmowy, krótkie czy dłuższe, były okazją do bliższego wzajemnego poznania się. Takie spotkania uzmysławiają, że apostolskie dzieło bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego leży na sercu wielu.

W loretańskiej stołówce spotkaliśmy Panią Janinę i Panią Antoninę z parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Zielonej Górze. W oczekiwaniu na Mszę świętą rozgrzewały się herbatą. „Przyjechałyśmy z grupą, by dziękować za pismo «Różaniec»” – wyznały – jesteśmy tu pierwszy raz i dlatego tym bardziej cieszymy się z tego spotkania. Jest ono dla nas ważne również z tej przyczyny, że różaniec jako modlitwa jest nam bliski”. Do rozmowy włącza się pani Halina: „«Różaniec» pomaga mi w duchowym wzrastaniu. Podobał mi się szczególnie majowy numer o matkach. Przepiękny – Mama – Aniołem mojego życia”.

Wśród pielgrzymów mieliśmy okazję spotkać i osobiście poznać osoby, które znaliśmy jedynie z rozmów telefonicznych bądź z listów. Szczególną radością było rozpoznać tych, którzy w jakiś sposób zaistnieli w „Różańcu”. Już z samego rana powitaliśmy Czytelników z parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Wołominie, u których redakcja niedawno gościła na spotkaniu kół Żywego Różańca. „Do Loretto przyjeżdżamy każdego roku na odpust. Teraz też czuliśmy, że musimy przyjechać. Apel w «Różańcu» był taki gorący. Czuliśmy, że jest to wezwanie Matki Bożej. Musieliśmy na nie odpowiedzieć. Miłość do «Różańca», do Matki Bożej Loretańskiej wciąż w nas jest. Czujemy przede wszystkim ogromną wdzięczność za wszelkie łaski, jakim obdarza Ona nas i nasze rodziny. Matka Boża wzywa i kogo wezwie, ten ma łaskę. Modlimy się o owoce tej pielgrzymki” – oświadczyła zelatorka Ryszarda Kurek.

Do Loretto przybył także ks. Stanisław Drąg z parafii Świętej Trójcy w Grabowie, autor pięknych ikon, które Czytelnicy mają okazję podziwiać na łamach pisma. „Właśnie dziś mieliśmy jechać do Kalwarii z pielgrzymką, wszystko już prawie mieliśmy zamówione. Przybyliśmy jednak do Loretto. Ja akurat nie jestem tu pierwszy raz. Byłem kilka lat temu, kiedy żył jeszcze bp Miziołek, ale wielu spośród moich parafian nigdy w Loretto nie było, tym bardziej więc jestem szczęśliwy, że możemy tu być. Cieszę się też, że Mszy świętej będzie przewodniczył bp Józef Zawitkowski. Mam do niego szczególny sentyment – na 30-lecie mojego kapłaństwa mówił u mnie kazanie” – podzielił się swoimi wrażeniami ks. Stanisław.

ZOSTAĆ POMOCNIKIEM PANI LORETAŃSKIEJ

Wśród zgromadzonych byli także Członkowie Rodziny Loretańskiej, która tego roku obchodzi 10-lecie swego istnienia. Bezpośrednio przed Mszą świętą odbyło się spotkanie z s. Alojzą Hornowską CSL, która przypomniała cele i zadania grupy, by w ten sposób umocnić należących już do Rodziny, a także zachęcić nowe osoby do tej szczególnej posługi w Kościele.

Rodzina Loretańska ma w sobie wielki potencjał modlitewny. Realizując charyzmat bł. ks. Kłopotowskiego, pełni ważną rolę w Kościele. Grupa działa przy Zgromadzeniu Sióstr Loretanek. Mogą do niej należeć zarówno osoby świeckie, jak i duchowne. Modlitwa, wszelka praca, obowiązki są ukierunkowane na osobę Matki Bożej.

W ten sposób Członkowie Rodziny Loretańskiej stają się pomocnikami Loretańskiej Pani. Są Jej świadkami poprzez życie Ewangelią, promowanie wartości rodzinnych, modlitwę za środki społecznego przekazu. Zobowiązani są do odmawiania codziennej, krótkiej modlitwy – aktu oddania się Matce Bożej Loretańskiej. Czasem szczególnym dla wspólnoty są dwie Msze święte w miesiącu. Pierwsza – odprawiana w intencjach Rodziny, i druga – sprawowana w prywatnych intencjach jej Członków. Istnieje także możliwość nocnego czuwania w sanktuarium w Loretto – raz w miesiącu.

Więcej informacji można uzyskać na stronie: http://www.loretanki.pl/index.php?mode=view&m=17. Zachęcamy też do zapoznania się ze statutem Rodziny Loretańskiej.

Na początku sobotniej Mszy świętej w Loretto miało miejsce pewne wydarzenie, które wiele osób oczytało symbolicznie. Wiał silny wiatr, tak silny, że przewrócił ogromny, drewniany krzyż. Na ziemię spadła figura Pana Jezusa. Wzrok pielgrzymów w pierwszym rzędzie, duchownych i sióstr zgromadzonych w prezbiterium utkwiony był w leżącego Chrystusa. Ułamały się Jego ręce… Jezus potrzebuje moich rąk – od razu pojawiła się taka refleksja. Każdy dzień, każda okazja jest dobra, by dać odpowiedź Maryi i stać się Jej pomocnikiem. Rodzina Loretańska jest właśnie jedną ze wspólnot, w której powołanie bycia uczniem Chrystusa i Maryi można realizować.

ŚWIĘTO MARYI

„Bądź pozdrowiona, o Najświętsza Panno, i od nas – zgromadzonych w polskim Loretto, (…) jesteś wniebowziętą, ukoronowaną Królową aniołów (…). Bądź pozdrowiona” – wołał podczas homilii ks. bp Zawitkowski.

100 lat pisma „Różaniec” i 10. rocznica powstania Rodziny Loretańskiej to przede wszystkim święto Matki Bożej Loretańskiej. Od samego rana rzesze ludzi – jakby procesyjnie – zmierzały do sanktuarium, by się Jej pokłonić. „Wszelkie wzloty i upadki, radości i smutki do Niej nas prowadzą. Otrzymałam od Matki Bożej wiele szczególnych łask. Czuję do Niej duchową wdzięczność” – mówiła Krystyna z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Warszawie. Ileż próśb i błagań, ale też podziękowań, tego dnia Matka Boża Loretańska usłyszała.

Ks. bp Józef Zawitkowski zdawał się rozumieć bolączki ludzi skrytych pod parasolami. Jak zatroskany ojciec – pasterz, który zna swoje owce – patrzył na tłum, by wołać do niego: „Dzieci moje… Ukochani pielgrzymi!”. W swojej homilii nawiązał do potrzeb naszej Ojczyzny, przypomniał najtrudniejsze momenty w jej dziejach, by ukazać autentyczne źródło narodowego zwycięstwa w Matce Bożej.

Ksiądz Biskup mówił o polskiej maryjności – o wierze wyssanej z mlekiem matki. Pogoda była tego dnia ponura, lecz – gdy mówił o Maryi – świeciło piękne słońce. „Samym pięknem jesteś, o Maryjo. Znam Ciebie więcej. Jestem Polakiem. (…) Wszystko, co jest w Ojczyźnie mojej, naznaczone jest miłością do Matki Boskiej”. Dreszcz człowieka przenika, gdy słyszy takie wyznanie i jednocześnie widzi, jak wróg depcze autorytety, fałszuje historię lub puszcza ją w niepamięć, buduje teraźniejszość na ustawach, uwłaczających godności ludzkiej. Refleksję tę przerywa donośny głos: „Czy ty masz wiarę, taką jak twoja babcia, czy ty masz wiarę taką, jak twoja mama?”.

„Pielgrzymi kochani, Wy, którzy czytacie «Różaniec» i modlicie się na różańcu. Ja wiem, że to jest najkrótsza droga do Pana Boga, przez Maryję” – dodał na zakończenie Ksiądz Biskup. Wielką radością dla nas było spotkać się z Wami – Drodzy Czytelnicy – w Loretto. Pomimo deszczu obchody jubileuszowe 100-lecia „Różańca” i 10-lecia Rodziny Loretańskiej zgromadziły prawdziwe tłumy. Wielu przyjechało z daleka, były osoby chore, starsze i rodzice z dziećmi. Wzruszające to spotkanie zawierzmy Maryi. Niech wszystkim Wam wyprasza potrzebne łaski, niech każdego dnia otacza Wasze rodziny nieustanną opieką. Za Waszą obecność, modlitwę – z serca dziękujemy! I zapraszamy do Loretto 13 września 2009 r. na odpust i na kolejne różańcowe spotkanie – już za rok w maju.

SIOSTRY LORETANKI I REDAKCJA „RÓŻAŃCA”

Zespół Pieśni i Tańca „Blichowiacy” z Łowicza ubogacał loretańskie spotkanie swoją muzyką, tańcem i śpiewem, pomagając pielgrzymom zapomnieć o deszczu i chłodzie

Procesja z darami podczas Mszy świętej dziękczynnej, w czasie której w strugach deszczu członkowie Rodziny Loretańskiej i Redakcja „Różańca” przynoszą do ołtarza chleb i wino, kwiaty, egzemplarze „Kółka Różańcowego” i „Różańca”

Na pielgrzymkę do Loretto z okazji jubileuszu 100-lecia miesięcznika „Kółko Różańcowe” – „Różaniec” i 10. rocznicy powstania Rodziny Loretańskiej przybyło około 30 kapłanów

UDOSTĘPNIJ

„Różaniec” jest miesięcznikiem formacyjnym. Znajdziesz w nim treści, które pomogą Ci wzrastać na drodze życia duchowego. Głównym rysem pisma jest maryjny wymiar duchowości katolickiej.