Pewna pobożna kobieta postanowiła, że w swoim kościele parafialnym będzie zamawiać dwa razy w roku Mszę świętą w intencji „tych, którzy przebywają w czyśćcu”. Pozostała wierna swemu postanowieniu również wtedy, gdy w wieku czterdziestu kilku lat została zwolniona z pracy. Miejscowy proboszcz wiedział, że składane odtąd ofiary za odprawione Msze są dla niej sporym wyrzeczeniem. Nigdy jednak nie narzekała, że jest jej źle.

Gdy po kolejnej odprawionej Mszy świętej ksiądz proboszcz zaproponował jej, że ze względu na trudną sytuację wynikającą z braku pracy on rezygnuje z jej pieniędzy, odpowiedziała spokojnie: „Proszę księdza, ofiara musi odrobinę kosztować”. Zaraz potem pomodliła się i wychodząc z kościoła, spotkała pod chórem młodego człowieka, który zapytał ją niespodziewanie, czy to prawda, że poszukuje pracy. Odpowiedziała krótko: „tak”. Wskazał jej adres, pod który powinna się zgłosić, i zapewnił że znajdzie tam zatrudnienie. Udała się tam w godzinach przedpołudniowych. Przywitała ją starsza pani, która – jak się okazało – poszukiwała dla siebie opiekunki. Wspomniała że dotychczas pomagająca jej osoba nagle ciężko zachorowała i nie może dalej pracować. Starsza pani była niezmiernie wdzięczna, że tak szybko znalazła odpowiednią pomoc. Obydwie panie omówiły warunki pracy i wynagrodzenia. Po pożegnaniu starsza pani odprowadziła swoją nową opiekunkę do drzwi i wtedy ta zauważyła w przedpokoju na kredensie fotografię tego samego młodego człowieka, którego spotkała w kościele i dzięki któremu znalazła pracę. Na pytanie: „kto to jest?”, usłyszała odpowiedź: „To jest mój syn, który przed laty zginął w wypadku motocyklowym”.

Historię tę słyszałem od emerytowanego proboszcza w archidiecezji katowickiej.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Czas umierania Ostatnie dni życia mnichów

Czas umierania Ostatnie dni życia mnichów
Nicolas Diat

Od Citeaux po Lagrasse, od Wielkiej Kartuzji po Solesmes, Nicolas Diat wysłuchał zwierzeń mnichów o końcu ich życia. W toku niezwykłych rozmów przeprowadzonych w ośmiu klasztorach, w bliskości „synów milczenia”, dostrzegamy, że każdy z nich umiera inaczej: bywają śmierci proste, szczęśliwe, piękne i jasne, bywają konania powolne czy bolesne.

Share.