Maryjo, Tradycja Kościoła głosi, że pierwszy raz ofiarowałaś się Bogu Ojcu już w dzieciństwie. Drugi raz – w Nazarecie w czasie zwiastowania: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38). To Twoje fiat było jednocześnie całkowitym oddaniem się Chrystusowi i Duchowi Świętemu. Stałaś się Matką Zbawiciela.

Jego narodziny dokonały się w Betlejem za panowania Cezara Augusta. Św. Paweł ujmuje to w słowach: „Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z Niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, byśmy mogli otrzymać przybrane synostwo” (Ga 4, 4-5). Zgodnie więc z przepisem Prawa Mojżeszowego, w ósmym dniu Chłopiec został obrzezany. „Nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki]” (Łk2, 21).

[FMP]

Jako głęboko wierzący wraz z Józefem znaliście, o Pani, także nakaz: „Powiedz Izraelitom: Jeżeli kobieta zaszła w ciążę i urodziła chłopca, pozostanie przez siedem dni nieczysta, tak samo jak podczas stanu nieczystości spowodowanego przez miesięczne krwawienie. Ósmego dnia [chłopiec] zostanie obrzezany. Potem ona pozostanie [w domu] przez trzydzieści trzy dni dla oczyszczenia krwi: nie będzie dotykać niczego świętego i nie będzie wchodzić do świątyni, dopóki nie skończą się dni jej oczyszczenia. (…) Kiedy zaś to się stanie, przyniesie kapłanowi, przed wejście do Namiotu Spotkania, jednorocznego baranka na ofiarę całopalną i młodego gołębia lub synogarlicę na ofiarę przebłagalną. Kapłan złoży to w ofierze przed Panem, aby za nią dokonać przebłagania. W ten sposób będzie ona oczyszczona z upływu krwi. To jest prawo dotyczące tej, która urodziła syna lub córkę. Jeżeli zaś jest ona zbyt uboga, aby przynieść baranka, to przyniesie dwie synogarlice albo dwa młode gołębie, jednego na ofiarę całopalną i jednego na ofiarę przebłagalną. W ten sposób kapłan dokona przebłagania za nią, i będzie oczyszczona” (Kpł 12, 2-8).

Każdy pierworodny chłopiec należał do Boga, zgodnie z Jego wolą: „Do Mnie bowiem należy wszystko, co pierworodne w Izraelu, tak spośród ludzi, jak też i bydła. Poświęciłem ich dla siebie w owym dniu, kiedy pobiłem wszystkich pierworodnych w ziemi egipskiej” (Lb 8,17). Wszyscy rodzice musieli wykupić swojego syna w świątyni: „ludzi pierworodnych każesz wykupić (…). Wykupu dokona się w miesiąc po urodzeniu za cenę pięciu syklów srebra według wagi przybytku” (Lb 18, 15-16).

Maryjo, będąc Niepokalaną, nie musiałaś dokonywać oczyszczenia w świątyni. Z kolei Jezus, jako prawdziwy Syn Boży, całkowicie należał do Stwórcy. Jednakże wierna Tradycji, przyszłaś do świątyni, o Pani, by razem z Józefem przedstawić Dzieciątko Bogu. Jako ubodzy złożyliście przy tym ofiarę jedynie z pary synogarlic. To właśnie wtedy po raz kolejny całym swym sercem ofiarowałaś siebie i Jezusa Bogu Ojcu. Całkowicie i bez reszty.

W jerozolimskiej świątyni przyjęłaś także błogosławieństwo starca Symeona oraz usłyszałaś z jego ust proroctwo dotyczące Twego Syna i swojej przy Nim roli: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 34-35). Jakże głęboko musiałaś przeżyć zapowiedź znaku sprzeciwu, z którym utożsamiany będzie Chrystus oraz ogromnej walki i wielkiego duchowego oczyszczenia Izraela. Twoje serce z kolei miało spotkać cierpienie – przeszywające duszę – miecz boleści związany z oczyszczeniem ze zła ludzkich serc, z ujawnieniem najgłębszej prawdy sumień.

O Maryjo, Ty jesteś Pochodnią przynoszącą „światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela” (Łk 2, 32) – Jezusa. Dzięki Twemu Bożemu Macierzyństwu nie tylko Symeon, lecz także wszystkie ludy ujrzały zbawienie, które jest owocem odkupienia nas przez Zbawiciela (por. Łk 2, 30-31). To światło Syna Bożego przepełnia Twoje Niepokalane Serce, które płonie ogniem miłości. Rozpal więc i nas, rozpal cały świat! Pomóż nam współpracować z Panem Jezusem w wyzwalaniu nas z każdej duchowej ciemności, słabości i grzechu. Tak jak Ty, niech staniemy się prawdziwymi świątyniami Trójcy Świętej!

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Luty 2020 r.

[/FMP]

Udostępnij

(ur. 13 listopada 1959 r. w Jarocinie – zm. 18 listopada 2020 r. w Poznaniu) - dominikanin, doktor filozofii, ceniony spowiednik i rekolekcjonista, był gorliwym czcicielem Maryi, promotorem różańca i nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Jako moderator Żywego Różańca w archidiecezji warszawskiej wniósł nieoceniony wkład w tworzenie struktur i programu formacji duchowej tej wspólnoty w Polsce. Jego osobista więź z Maryją i żarliwe zaangażowanie w Jej fatimską misję przyciągały rzesze wiernych. Przez wiele lat współpracował z miesięcznikiem „Różaniec”. Był członkiem Polskiego Towarzystwa Mariologicznego, autorem wielu artykułów, rozważań i opracowań, a także inicjatorem i moderatorem cyklu wykładów mariologicznych „Oto Matka twoja” u dominikanów na warszawskim Służewie.