Nie mam smartwatcha. Nie chodzi tylko o modę, a o wydłużenie wirtualnej smyczy wiążącej codzienność z telefonem i Internetem.
Urządzenie ma swoje dobrodziejstwa: wiadomo, kiedy ktoś dzwoni, przysyła wiadomość - nawet wtedy, gdy smart- fon jest poza zasięgiem wzroku. Problem w tym, że bycie online 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu może sprawić, że w realu coraz mniej będzie miejsca dla ludzi z krwi i kości. A tak się właśnie dzieje. Coraz rzadziej patrzymy sobie dziś w oczy, nie rozmawiamy. Miejsce naturalnych . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
