Czasem ulegamy pokusie symbolicznego traktowania Ciała i Krwi Pańskiej. Nierzadko, tuż po Eucharystii, nie widać prawdziwych owoców spotkania z Jezusem.
Był rok 2004. Jako kleryk odbywałem praktykę misyjną na Madagaskarze. Gdy jeden ze współbraci pojechał na trzymiesięczne wakacje, zostawił mi klucze do swojego pokoju. Pewnego dnia wszedłem tam, szukając ozdobnego papieru do dekoracji kościoła. Gdy otworzyłem jedną z szafek, ku memu zdziwieniu zauważyłem drewniane tabernakulum. W pierwszym momencie pomyślałem, że zapewne jest wykorzystywane przy stawianiu ciemnicy podczas Triduum albo u . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
