TAJEMNICE RADOSNE

I. Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

Św. Łukasz ukazuje młodziutką Miriam zasłuchaną w Słowo Boże. Nie jest to odbiór bezrefleksyjny. Przyszła Matka Pana stawia odważne pytania! „Rozważa w swoim sercu” (por. Łk 2, 19) wszystko, co anioł Jej objawia. Taka powinna być wiara – ciągle szukająca, gotowa do udzielania odpowiedzi, nieustannie się odnawiająca.

[FMP]

II. Nawiedzenie św. Elżbiety

Bywa, że w doświadczeniu choroby lub samotności niewiele możemy ofiarować drugiemu człowiekowi. No bo jak? Przywrócić życie? Uchronić przed cierpieniem? Nie da się… Jest jednak postawa, która zawsze będzie na miejscu. Chodzi o to, by po prostu być. Towarzyszyć. Słuchać. Nie szukać dramatycznie odpowiedzi na pytanie „dlaczego”? Kiedyś przyjdzie zrozumienie.

III. Narodzenie Pana Jezusa

Miłość nie lubi być sama. Miłość wota o drugą osobę – bez możliwości dzielenia się sobą, umiera. Cóż to byłby za Bóg, który zamknąłby się w swojej samotności, otulił wiecznością? Jakim duchowym kaleką stałby się człowiek, gdyby obudował się murem nie do zdobycia? Dlatego świętujemy Boże Narodzenie. Abyśmy się nie bali jak On „opuścić śliczne nieba i wybrać barłogi” – zejść z wyżyn swego niedosiężnego „ja” i stać się „wszystkim dla wszystkich”.

IV. Ofiarowanie Pana Jezusa

Św. Łukasz precyzyjnie opisuje to wydarzenie, dodając epizod spotkania z Symeonem i Anną. Padają trudne słowa: Jezus będzie światłem, które oświeci wszystkie narody. Stanie się też znakiem sprzeciwu, wiele wycierpi także Maryja, której „duszę miecz przeniknie” (Łk 2, 35). Ważne jest w życiu, by się nie wystraszyć, nie zdezerterować. w swoim czasie Pan Bóg da siłę i mądrość.

V. Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni

A gdyby otwierać Pismo Święte tak często, jak sprawdza się konto na Facebooku? – napisał ktoś w sieci. No właśnie. Nie szukamy Co, dlatego wydaje się Wielkim Nieobecnym w jałowiejącym świecie. Albo mijamy Co obojętnie, zahipnotyzowani zmieniającymi się obrazkami, mamieni wielosfowiem. Tymczasem Bóg jest. Zawsze ma czas dla ciebie. Daj Mu to samo.

TAJEMNICE ŚWIATŁA

I. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

Od początku teologia widziała w chrzcie Chrystusa zapowiedź chrztu chrześcijańskiego. Także „prapremierę” dobrowolnego uniżenia się Jezusa – bo właśnie w tę rzeczywistość wprowadza nas chrzest. Chrześcijaństwo lękające się nizin, chcące nadążać za światem w jego pragnieniu panowania, dominacji, staje się ślizganiem po powierzchni, jest fałszywym tropem. Prowadzi donikąd.

II. Cud w Kanie Galilejskiej

Ot, prozaiczna życiowa sytuacja. Zabrakło wina, czyli – według klucza biblijnego – radości i sensu. A to już większy kłopot. Co zrobić, gdy w naszym życiu coś się skończy, wypali? Gdy zrobi się w nim bardzo, bardzo ciemno, ponuro? Odpowiedź daje Matka Jezusa – niezwykłą w swej prostocie: „zróbcie wszystko, cokolwiek (Syn mój] wam powie” (J 2, 5). Nie martwcie się. On wam pomoże.

III. Głoszenie królestwa Bożego

„Pierwszym sidłem, które zastawia diabeł na kogoś, kto pragnie służyć Bogu, jest obawa przed ludzką opinią” – mówił św. Jan Vianney. To prawda. Presja, moda, poprawność polityczna wikłają nas w fałszywy wstyd. Jednak czasem rezygnujemy z przyjęcia Dobrej Nowiny, bo czujemy, że zbyt wiele musielibyśmy zmienić, l zadowalamy się namiastkami, sztucznymi refleksjami, gdy prawdziwe życie jest na wyciągnięcie ręki.

IV. Przemienienie na górze Tabor

Stary Testament stawiał sprawę jasno: kto zobaczy Boga, musi umrzeć! Jezus wszystko zmienia. Skraca ów niebotyczny dystans. Przemienia się wobec uczniów. Bóg Ojciec zsyła obłok, który częściowo zakrywa Boży majestat, aby… nie pomarli ze szczęścia? Być może. Jedno jest pewne: do końca życia nie przestaną tęsknić za tym, co widzieli.

V. Ustanowienie Eucharystii

Dlaczego właśnie uczta, suto zastawiony stół i spotkanie stały się nośnikiem najważniejszych, najświętszych dla chrześcijan treści? Odpowiedź jest prosta: bo głód i samotność są sprzeczne z ludzką naturą. Dlatego Bóg dopełnia sobą nasze odwieczne pragnienie. Dziś mamy inny problem: nie odczuwamy głodu, nie ma w nas pragnienia Boga! Wolimy samotność przed ekranem smartfonu, tabletu. Bo wszystko wokół stało się bogiem. I to jest największa tragedia świata.

TAJEMNICE BOLESNE

l. Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu

Katarzyna Emmerich pisze w swoich wizjach, że najbardziej bolesną pokusą, jakiej doświadczał Jezus w Ogrodzie Oliwnym, było zwątpienie. „Zobacz, co oni z Tobą zrobią! ” – szeptał Szatan. „Wzgardzą Tobą, sprofanują Twoje święte Ciało, odrzucą Twoją miłość! Nie warto! Odpuść…”. Jakże dobrze to znamy z codzienności! Jezus podpowiada najlepszy sposób odparcia pokusy: modlitwę. „Ojcze, (…) nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (Łk 22, 42).

II. Biczowanie Pana Jezusa

Kiedy do głosu dochodzi nienawiść, argumenty przestają się liczyć. Pozostaje brutalna siła. i strach, który zaślepia, zaciemnia rzeczywistość. Tak rodzą się wielkie konflikty zbrojne, ale też małe wojenki, które niszczą rodziny, małżeństwa, relacje z najbliższymi. Ratunkiem jest miłosierdzie. Ono niweczy nienawiść i przywraca blask prawdzie.

III. Cierniem ukoronowanie Pana Jezus

„Wówczas Piłat zabrał Jezusa i kazał Co ubiczować. A żołnierze, uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Co płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: Witaj, Królu żydowski!” (J19,1-3). Wszystko się pogmatwało! Inaczej miało być! A jednak Bóg potrafił wyprowadzić z tak traumatycznej sytuacji dobro. Największe, jakie tylko było możliwe. Podobnie dzieje się w twoim i moim życiu. Trzeba tylko wierzyć.

IV. Dźwiganie krzyża

Można zedrzeć z człowieka jego szaty, postawić go nagiego przed tłumem, wyśmiać i upokorzyć. Tak zrobiono z Jezusem. Nikomu jednak nie można zabrać godności. Godność to jedyna rzecz, której nie jest w stanie zniweczyć nawet niewola. Dlatego nie ma ceny. Krzyż Jezusa Chrystusa ciągle nam o tym przypomina, dlatego dla wielu jest tak bardzo niewygodny, prowokuje, budzi nienawiść.

V. Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

Ateizm nie odbiera bólu. On odbiera nadzieję. Chrześcijaństwo bez krzyża może i jest łatwiejsze, bardziej „otwarte”, jak głoszą postępowcy, ale nie ma w nim mocy. „Gdy idziemy bez krzyża, kiedy budujemy bez krzyża, i kiedy wyznajemy Chrystusa bez krzyża, nie jesteśmy uczniami Pana” – mówił papież Franciszek. I dodał: „Jeśli nie będziemy głosić Jezusa, staniemy się litościwą organizacją pozarządową, a nie oblubienicą Pana”.

TAJEMNICE CHWALEBNE

I. Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Św. Tomasz chciał dotykać ran, tzn. przekonać się, czy zmartwychwstanie nie unieważniło tego, na co zaledwie kilka dni wcześniej z daleka spoglądał. Przebite ręce i bok stały się pieczęcią wiarygodności. Wielu ludzi odchodzi od Jezusa, ponieważ deklarację „nie wierzę” utożsamiają z „nie potrafię sobie wyobrazić”. Pycha nie pozwala im pogodzić się z istnieniem Tajemnicy, l tak skazują się na wieczną tułaczkę.

II. Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Wniebowstąpienie Jezusa nie oznacza Jego ziemskiej absencji, wszak sam powiedział, że jest z nami „przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). „W Nim (…) żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” – czytamy w Dziejach Apostolskich (17, 28). Dlaczego zatem tak wielu ludzi ma trudność z odnalezieniem Go? Może dlatego, że nie wierzą w niebo i uparcie próbują je budować tu, na ziemi?

III. Zesłanie Ducha Świętego

„Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia (…). Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy” (J 16, 12-13) – te słowa Jezusa od blisko dwudziestu wieków spełniają się w Kościele. Ciągle dojrzewamy do Prawdy. Pozwólmy się prowadzić Duchowi Bożemu, niech Jego tchnienie ożywia jałowiejący duchowo świat. Może jeszcze nie jest za późno…

IV. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Maryja „obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami” (Ap 12, u. Niezwykle piękne, wręcz majestatyczne jest przestanie św. Jana zapisane w księdze Apokalipsy. Ale to tylko cząstka prawdy. Matka Jezusa stoi na pierwszej linii frontu w zmaganiach o ludzkie dusze. To walka na śmierć i życie. Dopiero kiedyś dowiemy się, jak wiele Jej zawdzięczamy.

V. Ukoronowanie Matki Bożej

Tytuł Królowej może być mylący. Nie o takie bowiem panowanie chodzi, jak to sobie wyobrażamy, patrząc na ziemskich monarchów. Jest nam bliska – wszak jest jedną z nas! Nigdy nie stała się boginią, jak twierdzą nasi wrogowie. Jezus Ją wywyższył, ale ukazuje w Niej także, jak piękny jest człowiek, który do końca zaufał Bogu. Jak piękne jest niebo, wieczność u Jego boku! Abyśmy nie zwątpili.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Luty 2020 r.

[/FMP]

Udostępnij

Publicysta, prezes Fundacji Siedleckie Hospicjum Domowe dla Dzieci.