Dz 6, 8-15; Ps 119; J 6, 22-29

„Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta”.
Po co mi Chrystus? By lodówka była pełna? By dzieci wykształcić? By diabeł nie kusił? By z pracy nie zwolnili? Czy może jednak chodzi o nieupodlenie, o miłość prawdziwą, o niebo, o szczęśliwą wieczność z Nim? Po co mi Chrystus?

Dz 7, 51 – 8, 1a; Ps 31; J 6, 30-35

„Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”.
W Eucharystii obecny jest żywy i prawdziwy Jezus pod osłoną konsekrowanego chleba i wina. I nadal dotykamy Go, przyjmujemy, adorujemy. I co się w nas zmienia? Jak odpowiadam na szaloną miłość Boga? Czy po Komunii świętej jestem w stanie powiedzieć Mu chociaż „dziękuję”, czy zaczynam litanię spraw, które On winien szybko załatwić?

Ap 11, 19a; 12, 1. 3-6a. 10ab; Psalm z: Jdt 13; Kol 1, 12-16; J 19, 25-27

„Oto Matka twoja”.
On całkowicie oddał się w ludzkie ręce. Całkowicie. Trzymała Go w rękach Maryja – od urodzenia do końca niemowlęctwa, i po zdjęciu z krzyża. Bo Matka jest zawsze przy swoim Synu, także wtedy, gdy „miano Go za nic”, gdy „nieludzko został oszpecony”, gdy uznano Go za łotra. Ona jest Królową z mieczem – ale nie w dłoni, lecz w sercu.

Dz 8, 26-40; Ps 66; J 6, 44-51

„Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne”.
Przez słowo Boże czytane i wyjaśniane rodzi się wiara. Ona powoduje pragnienie obmycia z pierworodnych win, a tę niewinność przedłuża i odnawia Chleb z nieba. Buduj więc życie na Słowie Bożym, na chrzcie i Eucharystii, a nie umrzesz. To prawda, że nadejdzie czas, kiedy twoje serce przestanie bić, ale wówczas będziesz żył w ramionach żyjącego Ojca.

Dz 9, 1-20; Ps 117; J 6, 52-59

„Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.
Taka jest droga każdego z nas. Nieunikniona droga grzesznika, którego Bóg uczynił swoim dzieckiem i dziedzicem. Pamiętaj: kiedy odkryjesz, że twoja droga niechybnie wiedzie do Damaszku, spodziewaj się dotkliwego upadku. On zawsze boli. Mimo tego spróbuj posłuchać Jezusa, który podpowie ci, co dalej. I da ci jeszcze pokarm nieśmiertelności. I będziesz żył z Nim na wieki.

1 Kor 15, 1-8; Ps 19; J 14, 6-14

„Pokaż nam Ojca”.
On nas chrzci, daje nam Ducha Świętego, rozgrzesza, daje nam siebie w Eucharystii, jest stale w tabernakulum, a my niejednokrotnie krzyczymy: „Gdzie jesteś?!”. Czy idąc z żoną – mężem, dzieckiem, ojcem, matką – przez miasto, pytasz ją: „Gdzie jesteś”? Nie. Dlaczego? Ponieważ jest obok. Dlaczego więc pytasz o to Boga?

Dz 2, 14a. 36-41; Ps 23; 1 P 2, 20b-25; J 10, 1-10

„Ja jestem bramą”.
Dobrze się przyjrzyj, za kim idziesz. Dobrze przemyśl, kim jest twój pasterz, żeby się nie okazało, że dołączyłeś do grona złodziei i rozbójników, którzy kradną, ­zabijają i niszczą. Klękaj więc często przed Przenajświętszym, bo On jest bramą. Czytaj Słowo, byś zawsze rozpoznawał prawdę. I karm się Jego Ciałem, by cię nikt nie zwiódł, podając się za jedynego i prawdziwego, byś miał życie obfite i wieczne – od Jedynego i Prawdziwego.

Dz 20, 17-18a. 28-32. 36; Ps 100; Rz 8, 31b-39; J 10, 11-16

„Ja jestem dobrym pasterzem”.
Każdy pseudopasterz – najemnik – w chwili zagrożenia pozostawi nas na pastwę losu, bo mu na nas nie zależy. Chrystus jest inny. Nie tylko o nas dba, nie tylko powiększa liczbę uczniów, ale nawet oddaje za nas wszystkich życie. Módl się za swoich pasterzy, aż cię zabolą kolana, aż ci w gardle zaschnie, by byli jak Jezus dobrymi pasterzami, by Jemu i tobie ofiarowali całe swoje życie.

Dz 11, 19-26; Ps 87; J 10, 22-30

„Ja daję im życie wieczne”.
Dlaczego spotykasz się z Jezusem? By spełnił twoje marzenia, pragnienia czy plany? By odeszły wszelkie przeciwności losu i fałszywi ludzie? By twoi odwieczni wrogowie zostali pokonani, a ty byś mógł świętować kolejny tryumf zwycięzcy? Dlaczego spotykasz się z Jezusem?

Dz 12, 24 – 13, 5a; Ps 67; J 12, 44-50

Jezus tak wołał: „Kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał”.
Nie odrywaj boskich Osób od siebie, pomniejszając boskość Syna. Nie dziel Ich jak tort urodzinowy na większe i mniejsze kawałki. Chcesz zobaczyć niedostępnego Ojca – popatrz na Syna, na Jezusa Chrystusa – Boga i człowieka. W Synu rozpoznasz Ojca.

Dz 13, 13-25; Ps 89; J 13, 16-20

„Sługa nie jest większy od swego pana”.
Musisz poznać swoje miejsce w szeregu. Musisz zrozumieć, żeś sługą, a nie panem, że to, co masz, co zdobyłeś, osiągnąłeś, czego się dorobiłeś, to Jego zasługa, błogosławieństwo i pomoc. I dane ci to zostało, by się dzielić, pomnażać, rozdawać. I ciebie bowiem posyła Bóg, by inni Boga przyjęli. Przez dobre serce rozpoznają Tego, któremu służysz.

Dz 13, 26-33; Ps 2; J 14, 1-6

„Niech się nie trwoży serce wasze”.
Każdy z nas ma jakąś fobię, coś, co go przeraża i czego się boi: myszy, szczury, pająki, węże, ciemne pomieszczenia… Większość z nas jednak – i to jest chyba wspólne dla prawie całej ludzkości – boi się śmierci. Nawet ci, którzy nie wierzą w Boga i w wieczność, odczuwają przed nią strach. Ale ty się nie bój odejścia z tego świata. Nie panikuj. Nie drżyj. Tam już jest dla ciebie przygotowane miejsce. Tam oczekuje cię Ojciec, Syn i Duch Święty. Masz jeszcze czas, by „niebiańskie salony” zostały przed tobą otwarte. Wykorzystaj go dobrze, to znaczy naśladuj Jezusa.

Dz 13, 44-52; Ps 98; J 14, 7-14

„O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”.
Jezus nie jest tylko Nauczycielem, Prorokiem czy Cudotwórcą. Jemu podobnych w tamtych czasach było wielu. On jest przede wszystkim Synem Bożym – Bogiem. Co to znaczy? To znaczy, że On może wszystko. Wszystko! Wierzysz w to?

Dz 6, 1-7; Ps 33; 1 P 2, 4-9; J 14, 1-12

„Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł”.
To Bóg uzdrawia, wskrzesza i odpuszcza grzechy. On, nikt inny. Nie Maryja, św. Antoni, św. Rita czy św. o. Pio. Oni są jedynie „modlitewnymi pośrednikami”. Tymi, którzy modlą się za nas i wraz z nami do Boga: o wysłuchanie nas, o pomoc, o cud. Ale i ty również możesz to czynić. Jak? Przez wiarę.

Dz 14, 5-18; Ps 115; J 14, 21-26

„Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?”.
Zaczął formować małą grupę uczniów – Dwunastu. Dopuścił ich do największych swoich tajemnic, by oni później przekazali je dalej. Nie od ­razu ich posłał na cały świat, lecz dopiero po zesłaniu Ducha Świętego. I ciebie również posyła, dając ci Ducha w chrzcie i bierzmowaniu. Czy już zwiastujesz Dobrą Nowinę?

Ap 12, 10-12a; Ps 34; 1 Kor 1, 10-13. 17-18; J 17, 20-26

„Aby stanowili jedno”.
Gdzie spory, waśnie, kłótnie i podziały, tam wszelkie chrześcijańskie wspólnoty się rozpadają. Stało się tak z niejedną grupą parafialną: oazą, odnową, ministrantami, radą parafialną, neokatechumenatem, kołem różańcowym… Módl się o jedność Kościoła: najpierw twojego parafialnego i jego wspólnot, potem za diecezjalny, krajowy i powszechny. Módl się i nie ustawaj – by ten, który przyszedł „kraść i niszczyć”, żadnego brata czy siostry nie wyrwał z Bożej owczarni. Módl się, byśmy byli jedno – jak Ojciec z Synem i Duchem Świętym.

Dz 15, 1-6; Ps 122; J 15, 1-8

„Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity”.
Jak usychają drzewo bez wody czy latorośl wydarta z winnego krzewu, tak nie osiągniesz świętości w oderwaniu od Boga – od Źródła, od dającego życie Krzewu. Możesz próbować zbawienia siebie bez łaski Boga, bez Jego wsparcia, pomocy i opieki, bez owoców Jego męki i zmartwychwstania. Tylko w czyje ramiona wpadniesz po śmierci?

Dz 15, 7-21; Ps 96; J 15, 9-11

„Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej”.
Trwać w Jego miłości to zachowywać przykazania Ojca. Wszystkie dziesięć, a nie np. trzecie, siódme i dziewiąte. Wszystkie. Bo w każdym z nich objawia się Jego miłość do mnie. On chroni przed bałwochwalstwem rzeczy i osób, które unieszczęśliwiają. On chroni przed porzuceniem rodziców czy traktowaniem ich emerytur jako bezzwrotnej pożyczki. On chroni przed zdradą, nałogami, przywłaszczaniem cudzego. Czyż nie na tym właśnie polega miłość?

Dz 15, 22-31; Ps 57; J 15, 12-17

„Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”.
Oddać życie za kogoś to wyraz największej miłości. Miłość jednak to nie tylko zgoda na przybicie do drewnianego krzyża, ale też nieprzespane ­noce przy płaczących w chorobie dzieciach, znoszenie humorów teściowej, szacunek dla wścibskich sąsiadów, modlitwa za zdradzającego współmałżonka. Kiedy tak czynisz – jesteś przyjacielem Boga.

Dz 16, 1-10; Ps 100; J 15, 18-21

„I was będą prześladować”.
Żyjesz w tym świecie, ale należysz do Boga. Nie tu jest twoje ostateczne miejsce, tym bardziej że świat nie będzie ci przychylny: wykpi cię, poniży, zbeszta i sponiewiera. I to wszystko z jednego powodu: jesteś inny, Jezusowy.

Dz 8, 5-8. 14-17; Ps 66; 1 P 3, 15-18; J 14, 15-21

„Wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie”.
Widzisz Jezusa przez wiarę: w Słowie, Ciele, Krwi. To znaczy uznajesz Jego obecność w Piśmie, sakramentach, w modlitwie indywidualnej i wspólnej. A jednak wielokrotnie wołasz do Niego: „Gdzie jesteś?”. To wierzysz czy nie?

Dz 16, 11-15; Ps 149; J 15, 26 – 16, 4a

„Abyście się nie załamali w wierze”.
Duch jest ci dany, byś mężnie świadczył o Bogu, byś się nie poddawał, kiedy cię okrzykną dewotem, durniem czy moherem. Duch jest ci dany, byś w wierze się nie załamał. Duch jest ci dany, byś się nie zdziwił, jak zaczną zamykać przed tobą drzwi nawet dawni przyjaciele.

Dz 16, 22-34; Ps 138; J 16, 5-11

„On (…) przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie”.
Każdy czas Kościoła ma swoich bohaterów, którzy przypominają, co jest w życiu najważniejsze. Teraz jest czas Ducha Świętego. On przypomina, że uderzając we własną wierność Bogu – grzeszysz; że jak dla Niego, tak i dla ciebie skończy się ziemski czas i pójdziesz przed Ojcowskie oblicze; że czeka cię sąd, jak osądzono tego, który na Boga podniósł rękę. A skoro to wszystko już wiesz, jak dalej potoczy się twoje życie?

Dz 17, 15. 22 – 18, 1; Ps 148; J 16, 12-15

„Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy”.
Duch Święty jest Duchem Prawdy, który objawia i wyjaśnia nam wolę naszego Ojca. Bez Niego będziemy błądzić w wierze, chodzić po omacku, zgadywać, co Mu się podoba, błądzić, nim dojdziemy do właściwych wniosków. On jest gwarantem czystości naszej wiary. Wzywaj więc Go codziennie, by żyć w Prawdzie.

Dz 18, 1-8; Ps 98; J 16, 16-20

„Smutek wasz przemieni się w radość”.
Masz się nie wiązać z tym światem ani ze „światowymi” ludźmi. Masz im nie zazdrościć dobrego poczucia humoru. Masz się nie łudzić, że ziemska szczęśliwość, że dobra ziemska passa będzie trwała zawsze. Nie będzie. Co jakiś czas oglądasz degradację wartości i świętości, której wtóruje szyderczy śmiech świata. Ostatnie zdanie należy jednak do naszego Boga.

Dz 18, 9-18; Ps 47; J 16, 20-23a

„W owym zaś dniu o nic Mnie nie będziecie pytać”.
W „owym dniu” wszystko już będzie jasne. W „owym dniu” wszystko zostanie wyjaśnione. W „owym dniu” znikną wszelkie odwieczne pytania ludzkości. W „owym dniu” zapanuje radość. Dla ciebie także?

Dz 18, 23-28; Ps 47; J 16, 23b-28

„Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje”.
Dzięki męce, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa jesteś tak blisko Ojca. Dla Abrahama, Mojżesza i proroków był Bogiem, przed którym drżały skaliste wzgórza, pustynne piachy, źródła i wszelkie stworzenia. Dla nas jest bliskim i kochającym Ojcem – potężnym i wszechmocnym, lecz z sercem czułym i z dłońmi, na których wyrył nasze imiona. Kiedy mówisz: „Abba”, mówisz: „Ojcze”, ale również „Tatusiu”.

Dz 1, 1-11; Ps 47; Ef 1, 17-23; Mt 28, 16-20

„Oto Ja jestem z wami”.
Masz nauczać o Nim, chociaż może nie jesteś nauczycielem. Do tego nie są potrzebne studia pedagogiczne. Masz chrzcić, ale nie jesteś księdzem. Zanurzaj więc dzieci w Jego łasce. Masz nauczać zachowywania słów Pana, więc czytaj w rodzinie Pismo Święte. Kiedy to robisz, uświadamiasz sobie, jak On jest blisko Ciebie – to znaczy obok.

Dz 19, 1-8; Ps 68; J 16, 29-33

„Teraz wierzycie?”.
Ile razy wydaje ci się, że już wszystko rozumiesz, że wiesz, że wszystko jasne? Ile razy ta pewność cię zgubiła, powaliła, zrzuciła na samo dno? Przestań liczyć na własne siły, na siebie, na swoje możliwości. Pozwól Bogu zająć się tobą.

Dz 20, 17-27; Ps 68; J 17, 1-11a

„Ja za nimi proszę”.
Czy tak jak Jezus modlisz się o ochronę dla innych „przed światem”? Czy prosisz, by znali jedynego i prawdziwego Boga i Jego Syna Jezusa? Czy modlisz się o nieustanne pomnażanie Bożej chwały, Bożego królestwa w twoim otoczeniu?

So 3, 14-18 lub Rz 12, 9-16b; Psalm z: Iz 12; Łk 1, 39-56

„Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny”.
U Boga wszystko jest „na opak”. U Niego jest tak, jak On chce, a nie świat. Dlatego i Panna, i kobieta podeszła w latach spodziewa się dziecka. A wszystko po to, by objawiła się Jego chwała i miłość. Po to, by bramy nieba na zawsze już były otwarte.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – MAJ 2017 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

W Drodze do Niniwy

W Drodze do Niniwy
kard. Robert Sarah

Droga do Niniwy jest drogą nawrócenia – prowadzi przez pustynię mojego serca, by dotrzeć do Serca Boga. Czterdzieści dni Wielkiego Postu to czas wyrzekania się grzechu i przyjmowania łaski. To prawdziwe zmaganie ze swoją słabością. To spotkanie z Miłosierdziem. Kardynał Robert Sarah, czerpiąc obficie ze Słowa Bożego i nauczania Ojców Kościoła, pomaga nam przeżyć ten uprzywilejowany czas radykalnej przemiany. Zaprasza nas do trwania twarzą w twarz z Bogiem w szczerości i prawdzie oraz stawiania sobie zasadniczych pytań.

Share.

Od 2000 r. jest proboszczem w Stawigudzie, w archidiecezji warmińskiej. Wykładał homiletykę w Wyższym Seminarium Duchownym w Elblągu i u Księży Werbistów w Pieniężnie. Jest autorem wielu książek i ponad 30 artykułów z zakresu homiletyki, demonologii i mariologi.