Jl 2, 12-18; Ps 51; 2 Kor 5, 20 – 6, 3; Mt 6, 1-6. 16-18

„Módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu”.
Na początku Wielkiego Postu spoglądam na krzyż. Jezus na nim nie wygląda na wszechmocnego. Bóg – Miłość Miłosierna – w ukryciu. Pod krzyżem stoją żołnierze i drwią. Eucharystia – Bóg w ukryciu. Przed Nim stoją ludzie i nie wierzą. A ja gdzie jestem?

Pwt 30, 15-20; Ps 1; Łk 9, 22-25

„Jeśli ktoś chce iść za Mną, (…) niech Mnie naśladuje”.
Mam iść za Jezusem, żeby zachować życie wieczne. A On przechodzi przez Golgotę. Tam w ziemię wbity jest krzyż. Jeśli chwycę się pazurami ziemi, nie będę mógł wyciągnąć rąk po wieczność. Jeśli ominę Golgotę, to się zgubię. Drogowskazem jest krzyż.

Iz 58, 1-9a; Ps 51; Mt 9, 14-15

„Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy?”.
No właśnie, dlaczego poszczę? Bo przykazanie? Bo nie chcę się narazić na grzech? Bo chcę? Pragnienia tej ziemi nie zaspokoją głodu serca. Jezus, Oblubieniec, przeszedł przez ziemię i ja też przechodzę. Nie chcę zatrzymać się na „szczęściu tej ziemi”.

Syr 51, 13-20 lub Flp 3, 8-14; Ps 16; J 15, 9-17

„Aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”.
Gdzie szukam radości? W przyjemności chwili? A może w owocowaniu? W służbie? W wierności? W dawaniu? Tylko miłość nigdy się nie skończy. W niej radość staje się pełna.

Rdz 2, 7-9; 3, 1-7; Ps 51; Rz 5, 12-19; Mt 4, 1-11

„Nie samym chlebem żyje człowiek”.
Nieposłuszeństwo wobec Boga – grzech – oderwało mój wzrok od Stwórcy i skierowało go ku ziemi. Pragnę chleba. Ale noszę w sobie również inne pragnienie. Serce pragnie zjednoczenia z Bogiem. Jeżeli świadomie rezygnuję z ziemskich pragnień, wraca prawdziwa ­radość.

Kpł 19, 1-2. 11-18; Ps 19; Mt 25, 31-46

„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście”.
Po co Jezus to mówi? Abym znów nie przybił Go do krzyża. Bym rozpoznał Miłość, za którą tęskni moje serce. By nie było we mnie rozdwojenia: modlitwa – czyli spotkanie z Miłością – i życie bez miłości.

Iz 55, 10-11; Ps 34; Mt 6, 7-15

„Modląc się, nie bądźcie gadatliwi”.
W miłości bardzo ważna jest świadomość, że jestem akceptowany i chciany taki, jaki jestem. Jeśli staję przed Bogiem ze wszystkim, co mam i czego pragnę, doświadczam Jego miłosiernej miłości. Wtedy chcę jak On pokochać braci, których miłość jest zraniona słabością ludzkiej natury.

Jon 3, 1-10; Ps 51; Łk 11, 29-32

„Żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza”.
Zamiast czytać znaki, przez które Bóg mnie prowadzi ku życiu, wciąż Go podejrzewam. Cóż mógł oddać więcej niż życie na ofiarę krzyża, bym uwierzył w Jego miłość? Cóż ma dać więcej niż siebie „łamanego” w Eucharystii na pokarm? Na jaki znak jeszcze czekam?

Est 4, 17k. l-m. r-u; Ps 138; Mt 7, 7-12

„Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą”.
Może czasem wątpię, czy to, co otrzymuję od Boga, jest dobre. Zwłaszcza gdy mocno boli. A może moja wizja szczęścia okazałaby się jeszcze większym cierpieniem lub przyczyną śmierci mojej duszy? JA chcę… JA uważam… Jeśli rozpoznam Boga, który kocha – zaufam.

Ez 18, 21-28; Ps 130; Mt 5, 20-26

„Najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim!”.
Ofiara na ołtarzu Boga, który jest Miłością – to zewnętrzny znak szacunku i miłości do Niego. Bóg nie chce „łapówki”. Składając ofiarę Bogu, przyznaję, że chcę być na Jego podobieństwo. Tylko Miłość mnie takim czyni.

Pwt 26, 16-19; Ps 119; Mt 5, 43-48

„Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”
.Jezus na krzyżu w oczach świata jest taki niedoskonały. A jednak to tu najwyraźniej objawia się miłosierdzie Boga. Doskonałość ukryta przed światem.Jeśli rozpoznam w Jezusie na krzyżu mojego Boga, powtórzę życiem wobec braci, którzy mnie zranili: „Ojcze, przebacz im”.

Rdz 12, 1-4a; Ps 33; 2 Tm 1, 8b-10; Mt 17, 1-9

„To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!”.
Słucham, co się dzieje na świecie, i boję się. Tyle nienawiści wokoło. Świat chce mnie przestraszyć nawet krzyżem Jezusa. Ale gdy wchodzę z Jezusem na górę spotkania, słyszę: „Wstańcie, nie lękajcie się”.

Dn 9, 4b-10; Ps 79; Łk 6, 36-38

„Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone”
.Jeśli stoję przed Bogiem w pokorze, doświadczam miłosierdzia. Wtedy nie dziwi mnie ani nie przestrasza moja słabość. Wtedy grzech brata widzę jako wołanie o miłosierdzie i chcę być jak mój miłosierny Ojciec.

Iz 1, 10. 16-20; Ps 50; Mt 23, 1-12

„Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą”.
Do głoszenia Ewangelii Bóg wybiera grzeszników. Jezus mówi: „Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9, 13). Jeśli uważnie słucham, poznaję Boga. Wtedy nie gorszy mnie grzech Kościoła, bo wiem, że w ręce słabego człowieka Bóg złożył największy skarb – swoją miłość.

Jr 18, 18-20; Ps 31; Mt 20, 17-28

„Kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą”.
Nie ma nic większego od miłości. Dlatego ten, kto służy, jest największy. Tylko trudno jest przejść przez mur pogardy ze strony świata. Dlatego staję pod krzyżem Jezusa i rozważam Jego mękę, by nabrać odwagi.

Jr 17, 5-10; Ps 1; Łk 16, 19-31

„Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!”.
Jedyną słuszną drogą jest miłość. Bóg poucza mnie w drodze. Dziś także posyła proroków. Jeśli ich słucham, odnajdę właściwą drogę i u kresu wędrówki stanę przed bramą Jego miłosierdzia.

Rdz 37, 3-4. 12-13a. 17b-28; Ps 105; Mt 21, 33-43. 45-46

„Kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła”.
Miłość niedoceniona nie traci swojej wartości. Z odrzuconych przez świat kamieni Bóg buduje swoje królestwo. Patrzę na Kościół wyrastający z serca odrzuconego Jezusa i chcę z Nim stanąć na Golgocie.

Mi 7, 14-15. 18-20; Ps 103; Łk 15, 1-3. 11-32

„Ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego”.
Sama sprawiedliwość odkrywa upokorzenie człowieka przez grzech. Miłosierdzie podnosi z kolan i przywraca godność. Miłosierny Ojciec wzrusza się głęboko, gdy widzi ból mojego grzechu, i bez togi wychodzi naprzeciw, by rzucić mi się na szyję i ucałować powracającego syna.

Wj 17, 3-7; Ps 95; Rz 5, 1-2. 5-8; J 4, 5-42

Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle.
Jezus siedział przy studni spragniony. Na krzyżu wołał: „Pragnę”. Jeśli uczynię choćby najmniejszy gest miłosierdzia – podam kubek wody spragnionemu bratu – rozpoznam miłość, której pragnie moja dusza.

2 Sm 7, 4-5a. 12-14a. 16; Ps 89; Rz 4, 13. 16-18. 22; Mt 1, 16. 18-21. 24a lub Łk 2, 41-51a

„Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”.
Józef zawsze wiernie stał przy Maryi. Dlatego tak jak Jej serce, tak i serce Józefa wypełniał Jezus. Jeśli pozwolę, by Bóg zajął całe moje serce, świat mnie nie zniewoli ani nie przestraszy. Tylko nie będę mógł już spokojnie żyć bez tej Miłości.

Dn 3, 25. 34-43; Ps 25; Mt 18, 21-35

„Panie, ile razy mam przebaczyć?”.
Świat wszystko przelicza. Ekonomia, biznes, zysk i niepokój o jutro. Gdy brakuje – lęk. Miłosierdzie jest nieskończone. Bóg jest hojny. Jeśli miłość zaczyna przeliczać – umiera. Czy się opłaca? W oczach świata Jezus na krzyżu przegrał. Pozornie nie opłaciło się kochać. A jednak miłość zwyciężyła. Czy dalej chcę liczyć, ile razy mam przebaczyć?

Pwt 4, 1. 5-9; Ps 147B; Mt 5, 17-19

„Kto [Prawo] wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim”.
Bóg zawsze był i jest miłością. Prawo Boże zawsze było i jest prawem miłości. Jezus nie był w konflikcie z prawem królestwa Bożego, ale z prawem tego świata, który zagubił obraz prawdziwej miłości.

Jr 7, 23-28; Ps 95; Łk 11, 14-23

„Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie”.
Jezus jest Zwycięzcą śmierci, piekła i szatana. Mocniejszy od złego. Nie muszę wciąż walczyć, ale być z Jezusem. A On, chociaż przechodzi przez krzyż, to jednak zwycięża. Czy nie warto być z Nim?

Oz 14, 2-10; Ps 81; Mk 12, 28b-34

„Będziesz miłował”.
To jedyna sensowna motywacja wszystkich wyborów. Jeśli dla mnie jest to tylko przykazanie, moja ­miłość będzie malutka. Jeśli doświadczę radości miłowania, będę pragnął królestwa Bożego, w którym króluje miłość.

Iz 7, 10-14; Ps 40; Hbr 10, 4-10; Łk 1, 26-38

„Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!”.
Bóg nie wchodzi w nasze życie przemocą. Przychodzi, gdy człowiek zaufa i powie: „Niech mi się stanie według Twego Słowa”. Do tego nie jest potrzebne zrozumienie. Jeśli zażądam wyjaśnień, nie przyjmę Boga, bo mój rozum Go nie pomieści.

1 Sm 16, 1b. 6-7. 10-13b; Ps 23; Ef 5, 8-14; J 9, 1-41

„Przyszedłem na ten świat, aby (…) ci, którzy nie widzą, przejrzeli”.
Człowiek nie chce się zgodzić, by Bóg działał w sposób, który przekracza ludzką logikę i ludzki porządek. Dlatego skazał Jezusa na śmierć. Ten, kto się zgadza, by chodzić w wierze, nie widząc – odzyskuje wzrok i widzi rzeczywistość w Bożym świetle.

Iz 65, 17-21; Ps 30; J 4, 43-54

Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego.
Jezus nie poszedł uzdrowić syna urzędnika królewskiego, tylko powiedział ojcu: „Idź, syn twój żyje”. Ja czasami chcę zmusić Boga, by działał tak, jak ja to sobie wyobrażam. Wiara uzdrawia duszę. Czy wierzę słowu Boga?

Ez 47, 1-9. 12; Ps 46; J 5, 1-16

„Nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki”.
Trzydzieści osiem lat pośród ludzi czekał na człowieka… Ale dla nich ważniejsze było prawo. Ono zawładnęło ich rozumami i sercami. Dlatego nie było już miejsca na miłość.Czy potrafię wychylić się z poprawnego tłumu, by pozwolić przemówić miłości?

Iz 49, 8-15; Ps 145; J 5, 17-30

„Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne”.
Jeśli uważnie słucham Słowa Bożego, rozpoznaję miłość. Wtedy rodzi się wiara i chcę oddawać Bogu cześć. Adoruję Tego, który jest dobry, chcę być jak On i próbuję pełnić dobre czyny.
Tak dojrzewam do życia wiecznego.

Wj 32, 7-14; Ps 106; J 5, 31-47

„Nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie”.
Miłość szanuje wolność osoby. Zaprasza i czeka. W miłości nie ma lęku. Jeśli szukam chwały Bożej, nie pobłądzę. W Jego oczach nie jestem śmieszny. I chociaż Go nie rozumiem, mogę podejść blisko.Decyzja należy do mnie. Czy chcę?

Mdr 2, 1a. 12-22; Ps 34; J 7, 1-2. 10. 25-30

Wówczas poszedł i [Jezus], jednakże nie jawnie, lecz skrycie.
Ziemia należy do Boga, ale człowiek, który Go nie poznał, nie pozwala Bogu przebywać na niej. Wobec niechęci świata Jezus czasem przychodzi skrycie. Jednak nie rezygnuje ze zbawienia człowieka, wypełniając ­wolę Ojca, który Go posłał. To On wyznacza właściwy moment. Czyniąc bez rozgłosu miłosierdzie, daje świadectwo tej ukrytej Miłości, która pragnie zbawienia wszystkich ludzi.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – MARZEC 2017 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Księga która zmienia życie Rok A

Księga która zmienia życie Rok A
ks. Janusz Stańczuk, Paweł Kęska

Co tydzień na antenie Radia Warszawa spotykały się dwa światy: świeckie spojrzenie Pawła Kęski i duszpasterskie doświadczenie ks. Janusz Stańczuka. Te rozmowy zaowocowały nie tylko audycjami, które były antenowym fenomenem, ale spisane na kartach tej książki stanowią znakomity wstęp, przygotowanie do niedzielnej eucharystii. [...]

Share.