Każdy z nas ma swój Pawłowy oścień. Po co? Żeby wzrastać w pokorze prowadzącej do miłości - najpierw Boga, potem bliźniego. A co, jeśli tym bliźnim jest człowiek, który nas bardzo skrzywdził...?
Pochodzę z rodziny, w której były alkohol i przemoc psychiczna. Czasem dochodziło do awantur z demolowaniem mieszkania. Uciekaliśmy wtedy z bratem z domu i spaliśmy u sąsiadów. Ojciec obiecywał poprawę, a ja mu wierzyłam, ale do czasu. W końcu poczułam nienawiść i . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
