Cel „Różańca do granic” jest precyzyjny: modlitwa o zbawienie dusz. Jedynie forma zaskakuje.
O tym, że odmawianie różańca nie jest łatwe, nie trzeba nikogo przekonywać. Ale tym razem nie chodzi jedynie o przekraczanie własnych granic, ale też o granice Polski. 7 października 2017 r. Polska zostanie otoczona modlitwą różańcową – w przenośni i dosłownie.
Ojczyzna w potrzebie
„Fatima zmieniła wiele. Pokazała, jak straszna jest kondycja duchowa świata i w związku z tym jak naglące jest wezwanie do nawrócenia” – wyjaśnia Lech Dokowicz, reżyser, scenarzysta i producent, jeden z organizatorów akcji „Różaniec do granic”. W Fatimie Matka Boża mówiła portugalskim dzieciom o konieczności nawrócenia i potrzebie odmawiania różańca za grzeszników. Wezwanie to pozostaje w mocy. „Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – dodaje Lech Dokowicz. – Oprócz tego wielu analityków grozi nam wojną ze Wschodu; jednocześnie mamy do czynienia z ekspansją islamu i deprawacją, które przychodzą z Zachodu, oraz z wewnętrznym zamieszaniem i brakiem jedności w naszym kraju. Ludzie wierzący nie mogą pozostać bierni, muszą walczyć o nawrócenie świata tak, jak wskazuje nam to przez Maryję sam Wszechmogący – pokutą i różańcem”.
W minionym roku, dzięki fundacji Solo Dios Basta, mogliśmy uczestniczyć na Jasnej Górze w dziele nazwanym Wielka Pokuta. W tym roku jego organizatorzy poszli krok dalej. „Po Wielkiej Pokucie wiele osób pytało nas, co dalej. Ludzie mówili, że Wielka Pokuta była dla nich czymś bardzo szczególnym i że powinniśmy takie dzieła kontynuować, bo są w obecnym czasie bardzo potrzebne. Na początku rozważaliśmy jakąś formę dalszych działań pokutnych, ale Pan Bóg ciągle na nowo zaskakuje. Tym razem Jego działanie objawiło się poprzez natchnienie do uczynienia kolejnego kroku – miał nim być «Różaniec do granic»” – mówi Lech Dokowicz.
Różańcowy łańcuch
13 maja tego roku wyruszyła pielgrzymka wzdłuż granic Polski. Kilkuosobowe grupki ludzi przemierzyły w sumie 3,5 tys. km, by przygotować październikowe wydarzenie. Ale w największej mierze chodzi tu o przygotowanie duchowe – o modlitwę, wyrzeczenia i kontemplację. 7 października nastąpi kulminacja tej kilkumiesięcznej modlitwy. Pielgrzymi z całego kraju udadzą się do wyznaczonych kościołów i sanktuariów maryjnych, skąd – po Eucharystii i modlitwie – wyruszą dalej, by utworzyć „żywy łańcuch” wzdłuż granic. Wybrane osoby udadzą się również do tzw. sektorów specjalnych, na przykład turyści górscy staną na szczycie Rysów, kajakarze wypłyną na Bug, rybacy staną łodziami w Zatoce Gdańskiej. Otoczywszy Polskę swoimi ramionami, pielgrzymi odmówią o godz. 15.00 Koronkę do Bożego miłosierdzia oraz cztery części różańca: w intencji nawrócenia Polaków, o ochronę i błogosławieństwo dla Polski oraz o nawrócenie innych narodów i o pokój dla świata.
„Dla mnie to pancerz ochronny, lina ratownicza, telefon do świata naszego Boga. Modlę się na różańcu codziennie, świadom tego, że bez tej modlitwy mógłbym szybko zatrzymać się w biegu” – mówi Lech Dokowicz.
Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – PAŹDZIERNIK 2017 r.
Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA
Droga różańcowa
o. Bolesław Słota CSsR
Kiedy Ojciec zamierzał wysłać Syna na ziemię, postanowił, że będzie miał Matkę, musiał więc stworzyć istotę godną takiego macierzyństwa. Zebrał wszelkie piękno, jakie tylko Wszechmoc Boża mogła stworzyć, zebrał wszelką świętość i wszelką cnotę, i miłość przewyższającą śpiew Serafinów, nadto tkliwość najdoskonalszej z matek – i te skarby bezcenne zamknął w jednym sercu, Sercu Jego Matki. [...]
