Maryjo, gdy usłyszałaś z ust Elżbiety okrzyk: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana” (Łk 1, 45), wyśpiewałaś całą radość swojej duszy. Całym duchem wielbiłaś Boga, swego Zbawcę, że wejrzał na Twoje uniżenie, na pokorę swojej Służebnicy. Prorokowałaś, że błogosławić Ci będą wszystkie pokolenia, gdyż Wszechmocny uczynił ­Ci wielkie rzeczy. Cała skromna i Niepokalana, ukazywałaś w tym hymnie świętość Bożego Imienia, zatem także Jego moc oraz niepojęte plany Jego miłosierdzia, które jest zachowywane na nieprzeliczone pokolenia dla tych, którzy troszczą się, by nie utracić Jego miłości i łaski! Ten zamysł Jego miłosierdzia pragnie prowadzić ludzi do pełnej komunii z Nim. Maryjo, radosnym uwielbieniem wskazywałaś moc Bożego ramienia, Jego potęgi działającej w zupełnej suwerenności swych decyzji i zamysłów. Pokazywałaś, że ma On moc rozproszyć ludzi pyszniących się jedynie zamysłami własnych serc, ­czyli upodobaniami nieliczącymi się z wolą Bożą. To rozpraszanie może objąć swoim zakresem władców, w każdej chwili mogących utracić tron, a wywyższeni zostaną ludzie pokorni, oddani Bogu. Wyśpiewałaś, że ten bogaty w miłosierdzie Bóg jest gotów nasycić dobrami ludzi głodnych, a wszystkich upatrujących swej wielkości w bogactwach może odprawić z niczym. Jakże mocno akcentowałaś Jego wierność obietnicom złożonym Abrahamowi i jego potomstwu (por. Łk 1, 46-55).

Wtedy, w Ain Karim, Twoje Serce śpiewem pisało prawdziwą Ikonę Boga! Jak bardzo rozradowała ona Ciebie i wszystkich szczerze szukających Jego Prawdy, Dobra i Piękna!

Jakże niewyobrażalnie teraz musi radować się nie tylko Twoje Serce, ale cała dusza i ciało, wszystkie Twe władze, gdy jako Wniebowzięta królujesz u boku swego Syna! Całą swą odnowioną naturą, której nie dotknął rozkład śmierci, kontemplujesz Trójjedynego Boga. Widzisz Go twarzą w twarz i nigdy nie będzie końca temu poznawczemu zachwytowi. Ten poznawczy podziw święci ojcowie nazywają uszczęśliwiającą wizją Jego niewyczerpanej miłości. Tak, Pani! W Nim jest pełnia wiecznego życia i królowania! Ty to dobrze znasz – nie tylko z Ewangelii, ale także z autopsji. Ty w pełni doświadczasz tego, że „Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności” (1 J 1, 5), że „Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim” (1 J 4, 16).

To dlatego, o Królowo Różańca świętego, fatimskie dzieci zapamiętały Cię jako Piękną Panią z nieba, przekazującą im intensywne promienie światła. Łucja opisała ich działanie: „Przeszyły nas [one] do najintymniejszej głębi naszych dusz i ujrzeliśmy samych siebie w Bogu – bo to On był owym światłem”. O Niebieska Królowo! W Ewangelii św. Jana czytamy: „Syn Boży przyszedł i obdarzył nas zdolnością rozumu, abyśmy poznawali Prawdziwego” (1 J 5, 20). Ty, Pani, dajesz nam różaniec, by uratować wszystkie swoje dzieci od wojen, grzechu i wiecznej śmierci! Do Łucji i do nas mówisz w imieniu swego Syna: „Jezus chce posłużyć się tobą, aby ludzie mnie poznali i aby mnie kochali. Chce ustanowić na świecie kult mojego Niepokalanego Serca. Temu, kto ten kult przyjmie, obiecam zbawienie; dusze te będą kochane przez Boga jak kwiaty, którymi stroję Boży Tron”.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – PAŹDZIERNIK 2017 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Wielka obietnica. Rozmyślania na pierwsze soboty miesiąca
o. Stanisław Przepierski OP

Publikowane w latach 2012–2020 w miesięczniku „Różaniec” rozmyślania na pierwsze soboty miesiąca, zebrane w jedną całość, charakteryzują się prostotą, głębią i pobożnością. Medytacje, ujęte w formie dialogu z Maryją, zaskakują świeżością i niespotykanym łączeniem wątków. Rozważania poprzedzone są wprowadzeniem w nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca, o które apelowała Matka Boża w Fatimie. (…)

Udostępnij

(ur. 13 listopada 1959 r. w Jarocinie – zm. 18 listopada 2020 r. w Poznaniu) - dominikanin, doktor filozofii, ceniony spowiednik i rekolekcjonista, był gorliwym czcicielem Maryi, promotorem różańca i nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Jako moderator Żywego Różańca w archidiecezji warszawskiej wniósł nieoceniony wkład w tworzenie struktur i programu formacji duchowej tej wspólnoty w Polsce. Jego osobista więź z Maryją i żarliwe zaangażowanie w Jej fatimską misję przyciągały rzesze wiernych. Przez wiele lat współpracował z miesięcznikiem „Różaniec”. Był członkiem Polskiego Towarzystwa Mariologicznego, autorem wielu artykułów, rozważań i opracowań, a także inicjatorem i moderatorem cyklu wykładów mariologicznych „Oto Matka twoja” u dominikanów na warszawskim Służewie.