Niekiedy cofam się pamięcią do dnia, w którym bp Tadeusz wspominał dzieło znanego malarza. Różaniec występuje na nim w roli liny ratunkowej chroniącej przed upadkiem.

Wzrok pani doktor z medycyny pracy nie pozostawiał złudzeń:

- Proszę jak najszybciej zgłosić się do hematologa…

I moja kontra - eskapistyczna myśl z antyduchowego źródła: „Przesada., może potem”. Jak się po pewnym czasie okazało, inny był Boży plan.

Może to modlitwa mojej nieżyjącej babci, osoby maryjnego zawierzenia, a . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij