Życie nieraz potrafi nas tak zaskoczyć, że myślimy: „nie tak miało być”. Może podobnie czuła się Maryja, kiedy rodził się Jezus.
Zmęczenie długą podróżą, poszukiwanie miejsca na nocleg, brak troskliwych kobiet, które mogłyby Ją wesprzeć w chwili porodu i zaopiekować się Nią. A jednak tamtej nocy przychodzącemu na świat Jezusowi niczego nie zabrakło pośród tych bardzo skromnych warunków. Dlaczego? Bo był przyjęty z nieskończoną miłością przez Maryję i Józefa. To Jej kochające serce, ciepłe spojrzenie . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
