Objawienie Matki Bożej w La Salette, mimo że zostało oficjalnie potwierdzone przez władze Kościoła, nie należy do najbardziej znanych.

W tym ukrytym między alpejskimi szczytami sanktuarium nie spotkamy tłumów, tak jak w Lourdes czy w Fatimie. Ale czy to źle? Raczej widzę w tym niesamowity urok - wierni, którzy odkrywają La Salette, mogą mieć uzasadnione poczucie, że Maryja wybrała właśnie ich, by podzielić się czymś bardzo osobistym. Tak jak z Maksyminem i Melanią 19 września 1846 r.

ŁZY MATKI . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij