Dokładnie rok temu pisaliśmy w „Różańcu” o projekcie „Osadzony w Maryi”. Jego inicjatorem jest Janusz Karaszewski, który dziś będąc już na wolności, kontynuuje rozwój maryjnego dzieła wśród więźniów.

Trwa cały czas w pokorze i na modlitwie różańcowej, uczestnicząc w Eucharystii. Tu upatruje źródła swojej siły i dobrych natchnień do kontynuacji tego niezwykłego projektu. Janusz jest przekonany, że prowadzenie Ducha Świętego i troska Maryi sprawiają, że co rusz był i nadal jest zaskakiwany nowymi sytuacjami oraz relacjami z osadzonymi. Doświadczał tego zarówno wcześniej w więzieniu, jak i później już na wolności. Dlatego pytamy go dziś, co wydarzyło się u Osadzonych w Maryi (OM) od czasu ukazania się w „Różańcu” poprzedniego artykułu na ten temat.

RÓŻANIEC I PIERWSZE SOBOTY

Już w czerwcu 2024 r. pojawiły się nowe możliwości i wyzwania. Grupa OM z Zakładu Karnego w Grudziądzu pojechała wraz z kapelanem więziennym do Bydgoszczy na ogólnopolskie pasowanie na wojownika Maryi.

– Wszyscy bardzo przeżyliśmy ten wyjazd duchowo i emocjonalnie. Bardzo duże wrażenie na osadzonych zrobiły rozmowy z uczestnikami pasowania, ich głęboka wiara i radość ze spotkania z drugim człowiekiem. To dlatego, że Maryja przez różaniec łączy ze sobą ludzi – podkreśla Janusz.

Szczególnym pragnieniem Janusza jest wprowadzenie we wszystkich zakładach karnych w Polsce nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca wynagradzających zniewagi wobec Niepokalanego Serca Maryi. Głęboko w sercu czuje, że Maryja chce właśnie tej modlitwy w tych miejscach. W tym celu zaczął wspólnie z kapelanami więziennymi propagować to nabożeństwo i zajął się przygotowaniem niezbędnych materiałów, na przykład broszur do modlitwy, które za zgodą Sekretariatu Fatimskiego w Zakopanem będzie rozprowadzać w zakładach karnych w kraju.

ODDANI NIEPOKALANEMU SERCU MARYI

Widząc, jak owocny okazał się wyjazd osadzonych do Bydgoszczy, Janusz postanowił wraz z kapelanem więziennym ks. Wojciechem Pyrzewskim zorganizować pielgrzymkę na Jasną Górę.

– Pomyślałem, że idealnym terminem będzie 15 sierpnia. Wierzę, że to Duch Święty podsunął mi pomysł, aby właśnie w Częstochowie przed obliczem naszej Mamy Maryi odczytać akt oddania Niepokalanemu Sercu Maryi projektu „Osadzony w Maryi” – opowiada Janusz.

W trakcie załatwiania formalności nic się nie układało, na każdym kroku pojawiały się przeszkody, dlatego do wyjazdu finalnie nie doszło. Janusz oddał to Panu Bogu. We wrześniu 2024 r. kapelan zaproponował nowy termin wyjazdu: miała to być sobota 28 września.

Tydzień przed wyjazdem okazało się, że ten termin zbiega się z Męskim Oblężeniem Jasnej Góry. Wraz z grupą OM zaczęliśmy pisać akt oddania projektu Maryi. W wyjeździe towarzyszyli nam Zbyszek, wojownik Maryi, i Ariel formujący się na Wojownika Maryi, były osadzony w ZK Grudziądz, nawrócony w więzieniu w 2023 r. Można powiedzieć, że przez różaniec Matka Boża wzięła go za rękę i prowadzi do Jezusa. Od ponad pół roku Ariel uczestniczy w Apelu jasnogórskim o godz. 21.00, choć tak jak większość osadzonych wcześniej nie był na Jasnej Górze – podkreśla nasz rozmówca.

Pielgrzymowanie rozpoczęli od modlitwy różańcowej, którą poprowadził ks. Wojciech. Po przyjeździe na Jasną Górę pątnicy udali się na Mszę Świętą, którą kapelan odprawił w nawie bocznej bazyliki.

– Serce mi się radowało, gdy patrzyłem, jak działa Pan Bóg i ile wymadla nam Matka Boża, ponieważ wszyscy przystąpiliśmy do sakramentu pokuty, a potem z czystym sercem uczestniczyliśmy w Eucharystii. Po Mszy Świętej udaliśmy się przed obraz Pani Jasnogórskiej. Zostaliśmy na chwilę sami z Maryją. Osobiście odczytałem przed Matką Bożą akt oddania projektu – relacjonuje Janusz.

Pątnicy z Grudziądza, bardzo życzliwie i ciepło przyjęci przez organizatorów wydarzenia, uzyskali także zgodę księdza biskupa na odczytanie aktu oddania przy ołtarzu na błoniach jasnogórskich. I tak się stało.

– Chwała Panu i Matce Bożej cześć! W drodze powrotnej przejeżdżaliśmy przez Toruń, gdzie odbywał się III Modlitewny Kongres Małżeństw. Jednym z jego prelegentów był ks. Dominik Chmielewski. Gdy się dowiedział, że wracamy z Częstochowy, poprosił, abyśmy się tu zatrzymali. I tak zrobiliśmy. Ks. Dominik pomodlił się nad nami i ruszyliśmy w dalszą drogę do Grudziądza – opowiada inicjator pielgrzymki.

MÓDLMY SIĘ ZA WIĘŹNIÓW!

W ZK Grudziądz po powrocie pielgrzymów jeszcze przez kilka dni panowała pełna radości i pozytywnych emocji atmosfera, która emanowała na współosadzonych. Jak przyznaje organizator, było to bardzo duże przedsięwzięcie, o którym mówiło się w całym zakładzie. Osadzeni pełni nadziei i podbudowani wrócili do swoich codziennych obowiązków, czekając na kolejne przepustki i święta Bożego Narodzenia.

Po oddaniu Matce Bożej projektu „Osadzony w Maryi” Janusz napełniony Bożym pokojem odbywał dalej karę pozbawienia wolności. Jednak od tego czasu niemalże co chwilę odzywały się do niego kolejne osoby zgłaszające pragnienie posługiwania w więzieniach i niesienia Dobrej Nowiny innym osadzonym.

– Na święta Bożego Narodzenia byłem na pięciodniowej przepustce w domu rodzinnym, spędzając je z Chrystusem Nowonarodzonym i z najbliższą rodziną – wspomina dziś już były więzień. – A już pod koniec grudnia 2024 r. rozpoczęliśmy rozprowadzanie w całym kraju drugiego wydania kalendarza „Osadzony w Maryi”. Niesamowite jest dla mnie to, że przez cały okres odbywania kary, także w czasie przepustek, uczestniczyłem w wielu Mszach Świętych, słuchałem kazań i świadectw, i na każdym kroku dostawałem potwierdzenie, jak wielkim darem jest możliwość uczestniczenia w Eucharystii, także poza murami więzień. I jak ogromne łaski płyną z tej możliwości – podkreśla Janusz.

W 2009 r. Episkopat Polski ogłosił 26 marca dniem modlitwy za osadzonych w więzieniach. OM, podobnie jak Janusz w ubiegłym roku, przygotowali plakat informujący o tym dniu modlitwy, udostępniając go w sieci, na różnych forach oraz przez ruchy i wspólnoty, takie jak Wojownicy Maryi, Męski Różaniec, Oblężenie Jasnej Góry, Rycerze św. Jana Pawła II, Żołnierze Chrystusa.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – MAJ 2025 r.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Jestem zdobyczą Twojej miłości
ks. Józef Orchowski

Bóg poszukuje człowieka. Niezależnie od tego, jak daleko człowiek odszedł, a nawet wtedy, gdy świadomie nie szuka on Boga. Często pomaga w tym Maryja – matczyną miłością zdobywa ludzi i prowadzi ich do Syna, by odnaleźli upragnione szczęście. Świadczą o tym historie nawróceń opisane w niniejszym zbiorze.

Udostępnij

Doktor nauk społecznych w dziedzinie prawa kanonicznego, od lat związana z ruchem pro-life, dziennikarka, publicystka.