Bywało, że na urzędowych dokumentach podpisywał się niekiedy słowami: „niewolnik Maryi”. Zawsze jednak podkreślał, że to oznacza: „Nie wolę tego, co sam chcę, wolę to, czego chce Bóg”.
Znaczenie niewoli najłatwiej mu było zrozumieć, gdy pochylał się nad tajemnicą Maryi. Wiedział, że Ona oddała się Bogu w niewolę jako pierwsza. I zmieniła historię świata. Nigdy nie pytała: „Dlaczego?”, zawsze mówiła: „Jestem!”. Miała być ostatnią, być „niczym” na ziemi. Odpowiedziała Bogu z radością: „Chcę, bo Ty tego chcesz”.
Ży . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
