Kard. Stefan Wyszyński kochał Maryję jak dziecko. Nie rozstawał się z różańcem. Wierzył, że przy pomocy tej prostej modlitwy można u Boga wszystko uprosić.

Całe życie prymasa Stefana Wyszyńskiego było naznaczone obecnością i działaniem Matki Bożej. Tak było od dzieciństwa. Wspominał, że w jego domu rodzinnym wisiały dwa obrazy Maryi: Matki Bożej Ostrobramskiej i Czarnej Madonny. Mama pielgrzymowała do Wilna do Ostrej Bramy, tata - na Jasną Górę. Cześć Maryi w domu państwa Wyszyńskich była żywa i . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Kapłan diecezji kaliskiej. Poeta, publicysta, autor książek.