Często słyszymy o rodzicach zostawiających małym dzieciom wybór w kwestii wiary. Czy to rzeczywiście szlachetna postawa? Czy dziecko samo z siebie jest gotowe na takie decyzje?
Zapytałem pewną panią, skąd u niej taka gorliwość w uczestnictwie w codziennej Mszy Świętej i Komunii.
- To od mamy. No i mam tak blisko kościół. Jak tu nie przychodzić? Tyle mam intencji. Modlę się za dzieci, wnuki, parafię, Ojczyznę, o pokój - odpowiedziała.
- Skoro pani chce przychodzić, inni też by mogli - zauważyłem . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
