Droga Siostro, wybacz, że tak długo musiałaś czekać na list ode mnie. Wiem, że całym sercem jesteś ze mną, a trudy i cierpienia, których doświadczam, są także Twoimi cierpieniami.

Och, Siostro moja! Wierz mi, że niektóre sytuacje są możliwe do zniesienia tylko dzięki milczeniu i poddaniu się; ból jest tak wielki, że mówienie o nim jest jak poruszanie sztyletem tkwiącym w ranie; a jednak - jak byś mi zapewne powiedziała - trzeba wyrwać to żelazo z ciała albo umrzeć. Tak, tylko że ranny . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Dr nauk humanistycznych w specjalności nauk o sztuce. Absolwentka UW i UKSW.