Założycielka Żywego Różańca żyła w trudnych czasach. Miała swoje wady i przeżywała niemałe trudności jak każdy z nas. W czym zatem tkwi sekret jej świętości?

Paulina Jaricot była córką kapitalisty. Słowo to nie pochodzi od kapitału, czyli pieniędzy, które można zainwestować. Mówi się o „kapitale ludzkim”, bo bez dobrych pracowników pieniądz sam się nie pomnoży, gdyż nie będąc stworzeniem Bożym – jest martwy! Finansowy kapitał pochodzi od łacińskiego capita, które oznacza… głowę, bo któż się nie zgodzi z tezą, że zdobycie lub pomnożenie bogactwa (nawet nieuczciwe) wymaga „główkowania”. Człowiekowi bezmyślnemu, naiwnemu lub lękliwemu, który rozumem nie przełamał gnuśnego lenistwa i strachu przed odpowiedzialnością, „zabiorą nawet to, co ma” (Mt 25, 29).

Ten finansowo-ewangeliczny wstęp może nam pomóc w zrozumieniu „świętego kapitalizmu różańcowego” nowej błogosławionej. Rzecz w tym, że Paulina Jaricot dość szybko utraciła wszystkie odziedziczone po ojcu pieniądze i od tego czasu jej prawdziwym kapitałem były wyłącznie trzeźwa głowa i gorące serce, które robiły tak wielkie wrażenie na jej współczesnych, a zwłaszcza na księżach na czele z papieżami.

TRUDNA HISTORIA LYONU

Trafnie zalicza się Paulinę do. sierot rewolucji francuskiej z 1789 r. W tym gronie umieszczono jeszcze św. Eugeniusza de Mazenod (ur. 1782) i św. Jana Vianneya (ur. 1786), z którym panna Jaricot dobrze się znała i współpracowała. Wszyscy oni pochodzili z południa Francji, które 600 lat wcześniej niewyobrażalnie ucierpiało od herezji katarów. Boża Opatrzność zadbała, aby ci święci pochodzili z absolutnie różnych warstw: arystokracji, chłopstwa i bur- żuazji. Widocznie rewolucyjno-demokratyczny świat bardzo potrzebował zobaczyć prawdziwą powszechność Kościoła.

Paulina, najmłodsza z tej trójki (ur. 1799), przyszła na świat, gdy masoński terror już się zakończył. Jednak w jej ojczystym Lyonie jeszcze nie zabliźniły się rany po tragicznym powstaniu z 1793 r., kiedy rozczarowane polityką jakobinów masy wystąpiły zbrojnie przeciw nowej władzy. Po stłumieniu buntu okrucieństwo komisarzy przybrało wyjątkowe rozmiary. Z armat (!) rozstrzelano około 2000 osób i postanowiono doszczętnie zburzyć miasto będące nie tylko wielkim ośrodkiem przemysłowym, lecz także kolebką chrześcijaństwa „najstarszej córy Kościoła”. To tu w 177 r. śmierć poniosło 48 męczenników Galii (m.in. bp. Fotyn i niewolnica Blandyna). Do ich grona 25 lat później dołączył św. Ireneusz – arcymistrz teologicznej walki z herezją.

Czasy rewolucji to nie tylko grabież kościołów, likwidacja katolickich organizacji i mordy na zakonnicach i kapłanach. Nie mniej bolesna była schizma, gdyż znaczna część księży i biskupów podpisała dokument lojalności wobec państwa i wypowiedziała wierność papieżowi. Ta okoliczność spowodowała powstanie Kościoła podziemnego, gdzie potajemna działalność opornych wobec władzy państwowej kapłanów była całkowicie oparta na ludziach świeckich ryzykujących życie swych rodzin po to, by. w jakiejś szopie mogły być sprawowane sakramenty. W takim czasie przyszła na świat Sekretarka Żywego Różańca (ŻR)!

BOGACTWO I NAWRÓCENIE

Jednak w czasach jej młodości z zapałem rzucono się w porewolucyjne rozluźnienie obyczajów, jakie wyrażała nowa moda – w stylu empire, bo Francuzi budowali imperium, bogacili się i balowali. Nastoletnią Paulinę i towarzyszki jej zabaw bez przesady można było nazywać w tamtym czasie empirowymi laleczkami…

Różaniec składający się z wypowiadanych słów i z rozważanych tajemnic zafascynował ją tak bardzo, że chciała się nim dzielić z innymi.

Paulina po swoim nawróceniu, wbrew powszechnym wśród ówczesnych elit teoriom, była przekonana, że Bóg daje łaskę modlitwy każdemu człowiekowi. Nie miała wątpliwości, że każdy, kto się modli, otrzyma łaskę konieczną do zbawienia, bo tak jak matka nigdy nie wątpi w swe dzieci, tak Bóg nigdy nie zamyka przed nami drzwi. Sama doświadczyła tego, że modlitwa mocno powiększa ufność w Boże odkupienie, choć wówczas tą ufnością tak bardzo chwiały modne teologie i wszechobecna bezbożność. Biografowie zauważają, że „spontanicznie zwróciła się ku Najświętszej Maryi Pannie, Gwieździe Wędrowców”.

JAK MARYJA

Paulina zrozumiała, że nawrócenie to także szczerość wobec samej siebie. Dlatego uznała swą porywczość i próżność, a także własne lenistwo. Od początku doceniała, że „różaniec jest jednocześnie modlitwą ust, umysłu i serca”, bo zauważyła, jak w tej prostej modlitwie w sposób naturalny i nieprzymuszony następuje integracja jej myśli, uczuć i słów. Różaniec składający się z wypowiadanych słów i z rozważanych tajemnic zafascynował ją tak bardzo, że chciała się nim dzielić z innymi: „Słyszałam o wspaniałych skutkach różańca świętego (…), ożywiłabym tę pobożną praktykę (…). Brakło mi jednak pretekstu”. Wtedy zdarzyło się, że jakiś kapłan „zaproponował utworzenie małego stowarzyszenia w celu rozprowadzania dewocjonaliów” – tak pokornie pisze o początku dzieła swego życia.

Wpatrywanie się w Maryję i modlitwa szybko doprowadziły Paulinę do prywatnego ślubu czystości i przywdziania stroju robotnicy. Wiemy, że Pan Bóg na serio przyjął jej pragnienie nazaretańskiego ubóstwa i rychło ogołocił ją z odziedziczonych pieniędzy. A skoro stała się uboga i dziewicza jak Maryja, to nic dziwnego, że jak Ona zapłonęła miłością Bożą i miłosierdziem wobec ubogich i grzeszników.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Żywy Różaniec Prawdziwie Boska harfa

Żywy Różaniec Prawdziwie Boska harfa
Pauline Jaricot

W tekstach zebranych w niniejszej książce Pauline Jaricot pozwala nam dostrzec swą misyjną żarliwość i talenty organizacyjne, jawi się również jako pedagog wiary i mistrzyni życia duchowego. Jej pisma to owoc jej kontemplacji, a rozważania tajemnic różańcowych są niczym prawdziwy klejnot.

UDOSTĘPNIJ

Duszpasterz w XIV-wiecznym sanktuarium w Borku Starym, miłośnik św. Józefa, Sienkiewicza i pobożnych malarzy.