Kiedy z chwilą rozbiorów Rzeczypospolitej zabrakło nam własnego państwa, polskiej szkoły i politycznej wolności, szczególnym azylem Polaków stała się mowa przodków, a ich ojczyzną – polska poezja. I chociaż po 1795 r. wielu z dotychczasowych mistrzów słowa „zawiesiło swoje harfy na topolach babilońskiej krainy” (zob. Ps 137), to Opatrzność Boża obficie obdarzyła talentami dwa kolejne pokolenia poetów romantycznych.

Wśród sprzecznych cech tej epoki szczególne miejsce zajmują zarówno wrażliwość na religię, wiarę i Ewangelię, jak i umiejętność odważnego stawania twarzą w twarz z cierpieniem. Świadczą o tym na przykład mickiewiczowskie Zdania i uwagi: „Grzesznik leży, pokutnik dźwiga się na nogi,/ A święty stoi prosto, gotowy do drogi”; lub bardzo dziś aktualne: „Dobrze by w życiu świeckim, jak niegdyś w Kościele,/ Tego tylko zwać wielkim, kto wycierpiał wiele”. Świetnym wstępem do dzisiejszych rozważań pasyjnych jest dwuwiersz Skarga: „«Uszło szczęście, i próżno dotąd za nim chodzę!»./ – Nie uszło, czeka ciebie na krzyżowej drodze”.

Rówieśnikiem Adama Mickiewicza był Stanisław Jachowicz (1796-1857). Chociaż jego nazwisko zostało niemal zupełnie zapomniane, to jednak któż nie zna bajeczki Pan Kotek, któż nie powtarza: „Cudze chwalicie, swego nie znacie”? Zgodnie uważany za pierwszego polskiego pisarza dla dzieci był dla Warszawy XIX w. nie tylko wybitnym literatem, lecz także „pozytywistyczną ikoną” dobroczynności i nauczycielem języka polskiego. Jego podręczniki do użytku domowego (!) przez cały czas zaborów wychowywały do pięknej i poprawnej polszczyzny dzieci pozbawione ojczystego nauczania.

Z rodzinnego Dzikowa koło Tarnobrzega, gdzie jego ojciec był zarządcą w majątku hr. Tarnowskich, przez szkoły w Rzeszowie, Stanisławowie i Lwowie dotarł do Warszawy, tam zaangażował się w tajny Związek Wolnych Polaków. Po dekonspiracji i procesie miał już zakaz podejmowania pracy państwowej, co okazało się „błogosławioną winą”, gdyż cały czas poświęcił nauczaniu dzieci i młodzieży. To uczyniło go jednym z najsłynniejszych Polaków epoki. Mimo że nie był zamożny, to większość swoich dochodów przekazywał na dobroczynność, ze szczególnym uwzględnieniem sierot po powstańcach listopadowych. Wśród obfitości jego Bajek i powiastek miejsce szczegól ne zajmuje tomik Myśli o krzyżu, które spisał u schyłku życia, kiedy to „nieustanna bez przerwy praca podkopała zdrowie i siły zaczęły go opuszczać; na koniec ociemniał, nogi służbę wypowiedziały”. Spośród 25 epigramów dokonaliśmy wyboru, aby zaprezentować je w formie drogi krzyżowej.

STACJA I
Skazanie na śmierć

Dlaczego krzyż przeraża nas swym ciężarem? Dlaczego uczniów Jezusa na trasie drogi krzyżowej możemy uważać za Jego żołnierzy?

Gdy cię przeraża ciężar mego krzyża,/ Wart żeś nazwiska Chrystusa żołnierza?/ Wiesz czemu ciężki? Bo nie masz miłości:/ Dobry mój uczeń krzyża Mi zazdrości./ Jedyna zazdrość, co Boga nie gniewa,/ Co w sercu Bogu poświęcona bywa.

STACJA II
Krzyż na ramionach

Wyrażenie „folgować sobie” zupełnie zniknęło z języka i dlatego często nie rozumiemy przyczyn własnych niepowodzeń i życiowych katastrof naszych bliskich. Wiara w Zbawiciela dobrowolnie dźwigającego krzyż na Golgotę uratuje nas przed pokusą rezygnowania z własnego krzyża.

Niechaj krzyż dźwiga ten, kto we Mnie wierzy./ Do Mnie, Pan wyrzekł, zmniejszać krzyż należy,/ Ty go nie zmniejszaj, nie czyń folgi sobie;/ Któż ci go włożył? Jam go włożył tobie.

STACJA III
Pierwszy upadek

Ozdobna biżuteria może być kosztowna ze względu na drogocenny materiał lub przez kunszt jubilera. W przypadku krzyża świętego dochodzi jeszcze trzeci argument – cierpliwe niesienie swego krzyża czyni człowieka bogopodobnym.

Codziennie dźwigaj krzyż swój, co dzień Bóg go zsyła:/ Abyś, duszo pobożna, miłą Bogu była./ Krzyż godło chrześcijanina, krzyż jego ozdoba,/ Kto nosi krzyż cierpliwie, Panu się podoba.

STACJA IV
Matka

Cichość i pokora – dwie wielkie cnoty, które przez wszystkie lata życia Maryi przygotowały Ją do zwycięstwa w Wielki Piątek.

Piękny krzyż, prawda – krzyż nasza ozdoba;/ Ale ten tylko Panu się podoba,/ Kto krzyż swój niesie cicho na Golgotę:/ Bo Pan pokorną umiłował cnotę.

STACJA V
Pomoc Szymona

Od wieków przydrożne krzyże były drogowskazami na rozstajach, bo nasi przodkowie wiedzieli, że zły duch umie wykorzystać ludzkie wahania. Dlatego też krzyż, do którego z pokorną ufnością w chwili zwątpienia przylgnął Cyrenejczyk, wyratował go z jego własnych bezdroży.

Krzyż do szczęścia wiecznego wytyka nam drogę:/ Co mi trudno bez krzyża, to z krzyżem przemogę./ Nie noś swego krzyża z przechwałką, dla oka:/ Krzyżowi nieodstępna pokora głęboka.

STACJA VI
Spotkanie z Weroniką

W chrześcijaństwie nigdy nie chodziło o cierpiętnictwo, o abstrakcyjne „uszlachetnianie” czy składanie pobożnej ofiary z samego siebie. Krzyż – znak „plus” – łączy Weronikę z pozostałymi uczniami Jezusa i „dodaje” ich do Mistrza, bo On jest jedyną ofiarą i tylko On na krzyżu prawdziwie króluje.

Chociażbyś krzyż swój zaniósł na Golgotę,/ Gdy beze Mnie, Bóg tego nie przyjmie za cnotę.

STACJA VII
Drugi upadek

Słysząc wyrażenie „serce i krzyż”, wielu widzi emblemat, jaki na habicie nosił bł. Karol de Foucauld. Nie wszyscy wiedzą, że ten popularny symbol francuskich katolików to znak powstańców Wandei, których ludobójstwa dokonała Republika Francuska w 1793 r.

Kto w imię Pana krzyż bierze na siebie:/ Sercem przeczuje, że nagroda w niebie.

STACJA VIII
Płaczące kobiety

Czy możemy wyobrazić sobie wielkość cierpienia i moc wiary naszych patriotów, którzy w celach śmierci wydrapywali na ścianie znak krzyża? Każdy, kto zatrzyma się w milczeniu nad ich tajemnicą, będzie znacznie bardziej powściągliwy w krytykowaniu „bogoojczyźnianej” mentalności.

W krzyżu opieka święta i nadzieja nasza,/ Myśl o krzyżu najsroższe boleści rozprasza.

STACJA IX
Trzeci upadek

Aby wejść na Golgotę, trzeba było zejść w dolinkę oddzielającą ją od Jerozolimy, bo tak w górach, jak w życiu duchowym drogi ku szczytom prowadzą przez wąwozy, doliny i przełęcze. Nie wejdzie na górę ten, kto nie chce zejść w dół.

Gdy cię krzyż gniecie, znieś jego naciski./I pomyśl sobie: O! Już cel tak bliski;/ Myśl ta złagodzi cierpienia, niedolę:/ Westchnij do Pana, uśmierzy twe bóle.

STACJA X
Zdarcie szat

Skoro wierzymy Panu Jezusowi, że u nas „policzone są nawet wszystkie włosy na głowie” (por. Mt 10, 30), to dlaczego myślimy, że nasze łzy, smutki i zmęczenie idą na marne?

Idź za Mną, znoś cierpienia i życia gorycze:/ Bądź spokojny, cierpliwy, Ja łzy twoje liczę.

STACJA XI
Przybicie do krzyża

Wiemy, jak głupiutkie są dzieci, które dosłownie wszystkiego zazdroszczą rówieśnikom. Lecz czy my dorośli nie jesteśmy głupsi, myśląc, że inni mają krzyż lżejszy od naszego?

Kto nie zna wartości krzyża:/ Siebie i wiarę poniża./ O! Nie wybieraj krzyżów, przyjm ten, co Bóg włoży;/ Bo krzyż jest największy dowód łaski Bożej.

STACJA XII
Śmierć na Golgocie

Nie przetrwa na świecie żadne społeczeństwo, które nie będzie rozumiało sensu osobistej ofiary ponoszonej dobrowolnie na rzecz bliźnich i wspólnoty. Ziemia pełna jest archeologicznych ruin po potężnych imperiach i cywilizacjach, którym zabrakło ofiarnych obrońców i obywateli, bo uwierzyli w moc swych bogactw i technologii.

Krzyż serce uwesela, krzyż nadzieję daje,/ Krzyż narody podnosi, czyści obyczaje./ Krzyż Bóg zsyła na ludzi, zsyła na narody:/ Jeśli nie chcesz krzyża, nie chcesz i nagrody.

STACJA XIII
Zdjęcie z krzyża

Każdy, kto zgubił się w górach czy w lesie, zna radość na widok wydeptanej ścieżki. Matka Bolesna i towarzyszący Jej pokutnicy solidnie wyznaczyli bezpieczny szlak na najważniejszy szczyt świata.

Kto chce krzyż nosić, niech patrzy na Pana:/ Przez Niego na Golgotę ścieżka wydeptana.

STACJA XIV
Złożenie do grobu

Anioł umocnił Jezusa w Ogrójcu, lecz potem był już niewidoczny. Jednak wielcy malarze chrześcijańscy widzieli wielu aniołów wokół Ukrzyżowanego: jedni adorują, inni się smucą, a jeszcze inni zbierają do kielichów Najświętszą Krew Zbawiciela. Wszyscy oni uczą nas świętej obecności przy Najświętszej Tajemnicy Śmierci.

Noś krzyż twój całe życie, noś krzyż w każdej chwili;/ Bo tak go ulubieńcy Chrystusa nosili,/ Noś go z twarzą pogodną, noś z świętą pokorą:/ A tak go Aniołowie z rąk twoich odbiorą.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Marzec 2023

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Miłość Niepojęta

Miłość Niepojęta
bł. ks. Ignacy Kłopotowski

El Camino, czyli DROGA. Zapraszamy do wspólnego przejścia drogi naszego Pana. Pragniemy powtórzyć w sobie Jego życie. Pragniemy pokrzepiać się Jego Słowem, Ciałem, wpatrując się w Jego Serce, z wielką delikatnością i wrażliwością pełnić wolę Ojca. Pragniemy oddychać Bożą miłością.

Share.

Duszpasterz w XIV-wiecznym sanktuarium w Borku Starym, miłośnik św. Józefa, Sienkiewicza i pobożnych malarzy.