Z każdej strony słyszymy, że jest ich coraz mniej, że odchodzą. Jednak nie wszyscy. Za co młodzi ludzie kochają swoje parafie?

POKAZYWAĆ INNYM PRAWDZIWEGO BOGA

Moja przygoda z pełniejszym zaangażowaniem się w życie parafii zaczęła się od przygotowań do Pierwszej Komunii Świętej. Zachęcona przez s. Agnieszkę zaczęłam chodzić na próby scholi dziecięcej. Dzięki temu mogłam pełniej uczestniczyć w Mszy Świętej i poznawać jej piękno. Dziś śmiało mogę powiedzieć, że kocham Pana Jezusa i kocham moją parafię! Dzięki wyjazdom parafialnym byłam w wielu pięknych miejscach w Polsce, poznałam wspaniałych ludzi, wiele się nauczyłam. Dziś jestem zaangażowana w posługę wśród dzieci i młodzieży, szczególnie przez prowadzenie scholi dziecięcej i bycie animatorką, a od tego roku jestem współodpowiedzialna za wspólnotę oazową. Moim marzeniem jest pokazywać innym prawdziwego Boga, który do końca ukochał grzesznego człowieka. Julia

BYĆ BLIŻEJ

Odkąd pamiętam, zawsze uczestniczyłem w życiu parafii, ale moja obecność w niej nabrała szczególnego charakteru, kiedy zostałem ministrantem. Mogę służyć Panu Bogu, być w centrum życia parafialnego, mam kontakt z księżmi. Od jakiegoś czasu jestem prezesem ministrantów i ceremoniarzem. We współpracy z kapłanami przygotowuję liturgię, odpowiadam za organizację pracy ministranckiej. Odczuwam satysfakcję, kiedy mogę wprowadzać kolegów do ministrantury, dzielić się doświadczeniem wiary i bliskości Pana. Cieszę się, że wciąż jest wielu chłopaków, którzy chcą poświęcać swój czas, by być bliżej Boga. To piękne doświadczenie, że nie idę sam ale mam obok dobrych księży i znajomych. Kacper

W PARAFII SPOTKAŁAM PANA BOGA

Moja parafia jest bardzo mała. Oczywiście Bóg jest tu taki sam jak wszędzie. W parafii spotkałam Pana Boga, potem przyjęłam chrzest, Pierwszą Komunię Świętą i bierzmowanie. Tu też w przyszłości chcę wziąć ślub, tak jak mój dziadek i babcia, moi rodzice i moje starsze rodzeństwo. Moja rodzina od pokoleń jest bardzo zaangażowana w życie parafii. Mój dziadek był kościelnym, potem został nim mój wujek. Moi bracia służą do Mszy. Mam wiele wspomnień z dzieciństwa związanych z naszym kościołem, np. przed pasterką odbywała się pastorałka, podczas której grali moi wujkowie, dziadek i tata, to była piękna tradycja. Kościół był pełen ludzi, a po Mszy Świętej ministranci rozdawali opłatek. Czuć było wspólnotę ludzi, którzy kochają Pana Boga i siebie nawzajem. Julia

WSPARCIE NA DRODZE WIARY

Już od czasu Pierwszej Komunii Świętej aktywnie uczestniczę w życiu swojej parafii. Od dziecka kręcę się po zakamarkach kościoła i czuję się w nim jak w drugim domu. Zawsze znajduję tu uśmiech i życzliwość. Niewytłumaczalną jedność z parafią czuję podczas Bożego Narodzenia, Wielkanocy czy innych wyjątkowych wydarzeń. Wtedy panuje tu rodzinna i życzliwa atmosfera. Moja parafia jest dla mnie bardzo ważnym wsparciem na drodze wiary. To w niej mogę codziennie doświadczać obecności i działania Pana Boga razem z innymi wierzącymi. Jest to pierwsze miejsce, w którym mogę spotkać się z żywym Chrystusem w sakramentach i na adoracji. Ta wspólnota kształtowała w dzieciństwie moją wiarę i dziś nadal mnie wspiera na drodze jej dojrzewania. Agnieszka

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Luty 2023

Share.

„Różaniec” jest miesięcznikiem formacyjnym. Znajdziesz w nim treści, które pomogą Ci wzrastać na drodze życia duchowego. Głównym rysem pisma jest maryjny wymiar duchowości katolickiej.