Dziwi nas, że w objawieniach Matki Bożej tak mało jest słów do kapłanów. Jednocześnie w Gietrzwałdzie Maryja z niektórymi pytaniami odsyłała dziewczynki wprost do ich proboszcza…

Warto zastanowić się nad Bożą pedagogiką w objawieniach na przestrzeni wieków. Wiemy, że stan katolickiego duchowieństwa w Europie i w USA w XIX w. i przed I wojną światową był bardzo wysoki. Kolejne rewolucje nie tylko pozbawiły Kościół przywilejów związanych z pełnionymi dotychczas funkcjami społecznymi, lecz także pokazały księżom, że męczeństwo to nie odległa historia, ale współczesność i trzeba zawsze być gotowym! Dobre owoce dała też odnowa nauki katolickiej i wychowania seminaryjnego. Wreszcie filozoficznie wykształceni księża z zasady byli sceptyczni wobec wydarzeń nadzwyczajnych, co niejednokrotnie ratowało ich przed oszustwami oraz szyderstwem ateistycznej prasy.

Kapłani często stawali się też apostołami maryjnych orędzi. Działo się tak pod wpływem świadectwa życia wizjonerów i osób nawracających się w nowych sanktuariach. Duszpasterze widzieli też potrzebę szczególnej troski o wiernych, którzy przy okazji objawień czasem schodzili na manowce pychy i bezdroża naiwności prowadzące do sekciarstwa, a nawet herezji!

Każdy kapłan na wykładach z historii Kościoła słyszał o dawnych kryzysach i wie, jak Opatrzność interweniowała w trosce o nawrócenie sług ołtarza (niekoniecznie przez objawienia). Wystarczy poczytać Ojców Kościoła lub dziełka dawnych misty- czek, a przekonamy się, że dzisiejsze upadki kapłanów nie różnią się od dawnych. Każdy biskup i prezbiter znajdzie u dawnych autorytetów bardzo konkretne rady.

KATARZYNA ZE SIENY

„Nic z pochlebstwa ani lęku nie było w postawie św. Katarzyny ze Sieny w czasie spotkania z papieżem Grzegorzem XI” – pisał Jan Paweł II w liście Amantissima Providientia. O aktualności nauczania dominikańskiej tercjarki świadczy fakt, że Paweł VI w 1970 r. ogłosił ją, jako pierwszą kobietę w historii, doktorem Kościoła, a papież z Polski w 1999 r. – współpatronką Europy.

Kryzys Kościoła i Europy w XIV w. był także kryzysem duchowieństwa. Katarzyna poświęciła temu znaczną część Dialogu o Bożej Opatrzności. Przypatrzmy się głównym intuicjom i wnioskom, jakie włoska mistyczka zawarła w części Mistyczne Ciało świętego Kościoła (rozdz. 110-134), a przekonamy się, że to, co dziś przeżywamy, wcale nie jest niczym wyjątkowym.

GODNOŚĆ KAPŁANA

Zanim Katarzyna zacznie opowiadać o palących problemach szafarzy Kościoła, Przedwieczny wytłumaczy jej, w jaki sposób tajemnica Eucharystii podnosi ludzką godność. Najszczególniej dotyczy to kapłanów, którym Pan powierzył „rozdawnictwo Słońca, udzielając im światła wiedzy, ciepła miłości (…), to jest Krwi i Ciała Syna” (110). Znaczące jest miejsce, gdzie dokonało się to widzenie: Katarzyna usiadła wprost przed ołtarzem Ukrzyżowanego, aby wysłuchać Mszy Świętej, a kapłan podszedł do ołtarza z wizerunkiem Maryi!

Opowieść o „eucharystycznym Słońcu” jest wstępem do opisu cnót świętych kapłanów. Pan udziela Katarzynie tej wizji, aby uodpornić ją na napaści diabła w sprawie tego sakramentu. Cnoty te to czystość, pokora, miłość i hojność (113-114). Dają one kapłanom oraz wiernym możliwość oceny, czy są dobrymi, czy złymi ogrodnikami (119).

Jednak Bóg surowo przestrzega, aby świeccy nie uzurpowali sobie zbyt pochopnie prawa karcenia pasterzy i pokazuje, jak krótka jest droga od pozornie uczciwego upominania do prześladowania Kościoła (115-117). Jednocześnie Katarzyna przekazuje poważne słowa upomnienia pod adresem prałatów i innych dostojników, którzy udają, że nie widzą win swoich podwładnych. Dzieje się tak dlatego, że „korzeń ich miłości własnej żyje w nich oraz boją się utracić stanowisko, dobra doczesne i wysokie urzędy, więc milczą. (…) Nie karcą też dlatego, że czują w sobie te same błędy lub jeszcze większe. A świadomość własnych błędów odbiera im zapał i stanowczość” (119).

WINA I RATUNEK

Dopiero po tym, jakże aktualnym, napiętnowaniu kościelnych przełożonych św. Katarzyna Sieneńska przechodzi do szczegółowego omawiania występnego życia złych kapłanów (121-130). Bardzo konkretnie opisuje następujące grzechy: niesprawiedliwość, opieszałość w karceniu wiernych, światowość, nieczystość, uczęszczanie do gospód, utrzymywanie nałożnic, sodomię, rozpustę, pychę i chciwość. Osobno omawia jeszcze występki zakonników. Grozę win duchownych pokazuje, opisując nieszczęsną śmierć grzeszników (132) oraz to, jak ich zły przykład zniechęca wiernych do poprawy życia (125).

Cierpienie napełniające serce Katarzyny, gdy wszystko to słyszała, a potem dyktowała, tłumaczy nam, dlaczego musiała się wtedy znajdować przy ołtarzu Ukrzyżowanego – wraz ze stojącymi na Golgocie niewiastami! Kapłan zaś sprawujący Ofiarę Chrystusa na ołtarzu poświęconym Jego Matce przypomina grzesznym sługom Kościoła, u kogo mają szukać wsparcia, gdy czują się niegodni stać tam, gdzie stać powinni.

Artykuł pochodzi z Miesięcznika Różaniec – Czerwiec 2021

Wydawnictwo Sióstr Loretanek POLECA

Transfuzja Bożego życia. Rekolekcje o różańcu
o. Stanisław Przepierski OP

Ojciec Stanisław Przepierski (1959–2020), dominikanin, gorliwy czciciel Maryi i apostoł różańca, trzy lata przed śmiercią wygłosił w Gietrzwałdzie rekolekcje dla moderatorów kół różańcowych. Głosił z pasją i charakterystyczną żarliwością. Ukazywał różaniec jako drogę poznania Serca Jezusa, jako szkołę kontemplacji. Dzielił się doświadczeniem głębi tej modlitwy [...]

Udostępnij

Duszpasterz w XIV-wiecznym sanktuarium w Borku Starym, miłośnik św. Józefa, Sienkiewicza i pobożnych malarzy.