Nasza pielgrzymka do Rzymu była próbą całkowitego poddania się Bożemu prowadzeniu. Nie była to wycieczka, ale wyprawa do Matki - Kościoła.

Otrzymaliśmy dowód na to, jak bardzo Maryja prowadzi nas – ludzi – za rękę. Warunek jest jeden: trzeba oddać ster swojego życia i stać się dzieckiem, które bez żadnego „ale” słucha swoich Rodziców.

PEŁNE ZAUFANIE

Po pielgrzymce zrozumieliśmy, że Opatrzność nie dopuściła do tego, aby nasza noga zaprowadziła nas do wnętrza innego . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Filolog klasyczny, członkini Wspólnoty Dom w Warszawie i absolwentka Akademii Dziennikarstwa na AKW.