Brutalny atak Rosji na Ukrainę wiele zmienił. Zobaczyliśmy niewyobrażalną krzywdę ludzką. To sprawia, że garniemy się do Boga bardziej niż kiedyś.

Nasz mechanik w pierwszych dniach wojny zadzwonił i powiedział: „Obrazek Matki Bożej Fatimskiej, który siostry mi dały, przyczepiłem w samochodzie, kiedy jechałem po niebezpiecznych ulicach Kijowa. Wierzę, że to Matka Boża się mną zaopiekowała. Dojechałem bezpiecznie”. Siostry loretanki przyjechały do Bracławia w Ukrainie 30 lat temu. Na początku pomagały proboszczom w katechizacji i budowie parafialnego budynku, a od 1996 r . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij