Dzień był słoneczny i ciepły. Paulina wraz ze swoją podopieczną Marią Dubois siedziała na ławce przed domem i wspólnie odmawiały radosne tajemnice Różańca.
- Wiesz, mateczko - odezwała się Maria, gdy skończyły się modlić - ja właściwie nic nie wiem o Żywym Różańcu poza tym, że codziennie trzeba odmówić jeden dziesiątek, rozważyć jedną tajemnicę i dać co tydzień pieniążek na misje…
- Czyli wiesz wszystko, co najważniejsze - odparła Paulina, uśmiechając się ciepło.- No, tak . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
