Słowa „Umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion” to chyba najsmutniejszy fragment Składu apostolskiego.

Dziś coraz częściej doświadczamy na polu duszpasterskim łagodzenia nauki o krzyżu. Wydaje się, że ten zabieg jest kierowany właściwymi pobudkami. Krzyż bowiem zniechęca. Nikt przecież nie chce cierpieć. Chrześcijaństwo zresztą też nie jest religią cierpiętnictwa. Chrystus przyszedł, żeby nas wyzwolić. A w duszpasterstwie chodzi o to, żeby przecież ludzi gromadzić wokół Chrystusa, a nie odstraszać. Założenia więc wydają się jasne i . . .

Dołącz do grona SUBSKRYBENTÓW i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści. Wykupując subskrypcję online, wspierasz działalność Miesięcznika Różaniec. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

SUBSKRYBUJ ZALOGUJ SIĘ

Udostępnij

Dr hab. teologii dogmatycznej, wykładowca WSD w Katowicach-Panewnikach.